Zaloguj
Zarejestruj się
KrosnoCity.pl
 

Polanka: Ks. Kojder będzie nowym patronem ulicy zamiast Leona Kruczkowskiego

ul. Leona Kruczkowskiego ul. Leona Kruczkowskiego źródło/grafika: Mapy Google i Google Earth

Ksiądz współpracujący z AK zamiast literata z Frontu Jedności Narodu. Rada Miasta Krosna przychyliła się do wniosku Rady Dzielnicy. Zmiana jest efektem "ustawy dekomunizacyjnej". Leon Kruczkowski był nie tylko dramatopisarzem, był też działaczem komunistycznym w czasach stalinowskich i zgodnie z nową ustawą nie powinien być patronem ulicy.

We wrześniu upływa termin zmiany nazw ulic spełniających kryteria wymienione w ustawie "o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego przez nazwy jednostek organizacyjnych, jednostek pomocniczych gminy, budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej oraz pomniki".

Te kryteria w Krośnie spełniała tylko ul. Kruczkowskiego. W uzasadnieniu IPN można znaleźć informację, iż Leon Kruczkowski był m.in. powojennym działaczem komunistycznym, członkiem centralnych organów PZPR, członkiem Rady Państwa PRL, członkiem prezydium komunistycznego Frontu Jedności Narodu oraz Światowej Rady Pokoju mającej wspierać na arenie międzynarodowej politykę imperialną ZSRR.

Do prezydenta miasta Krosna wpłynęły dwa wnioski w sprawie zmiany nazwy ul. Leona Kruczkowskiego. Pierwszy wniosły Stowarzyszenie Idea Carpathia oraz krośnieńskie koło Stowarzyszenia KoLiber, które proponowały nadanie nazwy innego literata. Zaproponowano przemianowanie ul. Kruczkowskiego na ulicę imieniem "Jana Zycha" urodzonego w Korczynie wybitnego poety i tłumacza poezji iberyjskiej i bułgarskiej. Stowarzyszenia uzasadniały, że Jan Zych związany jest z naszym regionem, a przy tym nie wzbudza niepotrzebnych kontrowersji.

O tym wniosku informowaliśmy tutaj: Zmiana nazwy ul. Kruczkowskiego?

Drugi wniosek złożyła dwa dni przed sesją Rada Dzielnicy Polanka, która zaproponowała przemianowanie na ulicę imieniem "ks. Franciszka Kojdera". Ks. Kojder był długoletnim proboszczem parafii Polanka (w latach 1949-1974). W czasie w wojny działał w AK w randze majora pod pseudonimem "Dereń", jest też zasłużonym dla dzielnicy społecznikiem i patriotą.

Komisja do spraw nadawania lub zmiany nazw dla obiektów infrastruktury miejskiej na terenie Krosna, na posiedzeniu 29 sierpnia pozytywnie zaopiniowała wniosek Rady Dzielnicy Polanka z 28 sierpnia.

Zmianę nazwy Rada Miasta Krosna przyjęła większością 17 głosów, przy 1 "przeciwnym" (Samorządne Krosno) i 2 "wstrzymujących się" (SK i PiS).

pd

13 komentarzy

  • ić

    Do EP, to co reprezentujesz to jest właśnie budowa fałszywego obrazu rzeczywistości. Owszem, miliony pracowały, ale innych wyłapywano, torturowano, a nawet mordowano, za to, ze w czasie okupacji niemieckiej mieli kontakty z rządem w Londynie, albo byli o to podejrzewani. Całe oddziały AK w czasie akcji Burza rozbrajano i więziono. Innych wyłapywano. Mieli do wyboru albo dać się zabić, albo walczyć lub spróbować uciec. Dawano fałszywe obietnice amnestii, żeby ich wyłapać. A dzisiaj UB-cy i ich potomkowie przedstawiają to tak, jakby ktoś miał fanaberię, żeby się bawić w wojnę w zimnym lesie. Szkoda, ze czasem nawet inteligentni ludzie się na to nabierają.

    Zgłoś nadużycie środa, 13 wrzesień 2017 16:11 Link do komentarza
  • j...

    Jesteś bardzo inteligentny, więc nie wiem dlaczego sens tego zdania, sprawia ci trudność. "Wyzwalanie" Polski nie byłoby potrzebne, gdyby nie zmowa, nad naszymi głowami, naszych nieprzyjaciół.
    Kiedy zaczęli nas "wyzwalać"? Co zrobili z elitą Polski? Jak zachowali się w sprawie Warszawy? Nie zamierzam cię przekonywać. Betonu nie skruszę. Nie oceniam. Bóg dał nam wyrastać w diametralnie różnych środowiskach. Mieliśmy inne doświadczenia życiowe. On nas oceni. Jeśli wierzysz w to co piszesz, jest ok. Ale dlaczego poniżasz inaczej myślących? Sam sobie odpowiedz. To efekt buty? A może podłości?

    Zgłoś nadużycie j... środa, 13 wrzesień 2017 10:18 Link do komentarza
  • EP

    Do ić... To jest właśnie rozumowanie gimbazy: określa się to mianem dwubiegunowości. Nie mylić z chorobą o podobnej nazwie. Można to nazwać jeszcze inaczej jako myślenie prostackie. Otóż ani po wojnie, ani przez cały okres PRL nie istniał tylko dwa dylemat - bycie w totalnej opozycji wobec władzy bądź walka z tymi, którzy byli tej władzy przeciwnikami. Miliony ludzi wiedząc o zbrodniach reżimu stalinowskiego i ograniczonej suwerenności Polski włączyło się w odbudowę kraju, rozwój oświaty, kultury - czasem w szeregach PZPR czasem jako bezpartyjni. Nie czekali na wybuch trzeciej wojny światowej, bo mieli dość tej drugiej. Aby gimbaza zrozumiała co się po wojnie stało mogłaby sięgnąć np. do znakomitej książki Ledera "Uśpiona rewolucja" a nie ograniczać lektury do Faktu czy Super Nowości. A starszemu człowiekowi dajcie dyletanci spokój.

    Zgłoś nadużycie EP środa, 13 wrzesień 2017 08:39 Link do komentarza
  • ić

    @Starszy człowieku, a co wtedy należało? Siedzieć w UB i strzelać do każdego, do kogo NKWD kazało? Torturować ludzi za podawanie prawdziwej daty Zbrodni Katyńskiej?

    Zgłoś nadużycie środa, 13 wrzesień 2017 07:35 Link do komentarza
  • EP

    Słowa podziwu dla j... Przyłapałeś mnie na błędzie. Oczywiście w zdaniu: "Upowszechnianie nieprawdy, prawdy i g.. prawdy jest jednym z przejawów tego kryzysu" powinno być zamiast prawdy wyraz "półprawdy". Mea culpa. W tej sytuacji cały wywód j... jakby trafia kulą w płot.
    Ale odnośnie zdania w poprzednim komentarzu: "Wyzwalanie" Polski nie byłoby potrzebne, gdyby nie zmowa, nad naszymi głowami, naszych nieprzyjaciół." No, no, no - czyli gdyby ZSRR nie wkroczył od wschodu to Polska sama by sobie dała rady z Niemcami.. Dość ryzykowna teza. Czy nie przychodziło ci do głowy pytanie dlaczego to alianci zachodni nie udzielili Polsce realnej pomocy na początku wojny, dlaczego nie protestowali gdy od wschodu Polskę zajęły wojska radzieckie?. Jakim poza tym cudem alianci zachodni zawarli sojusz z tym bandziorem Stalinem, wspomagali ZSRR materialnie...Dlaczego to w Paryżu nazwano jedną ze stacji metra i placu nazwano Stalingrad - w 1993 zmieniono nazwę placu doprecyzowano, zmieniając ją na Place de la Bataille-de-Stalingrad (z fr. plac Bitwy Stalingradzkiej). To a propos zmiany nazwy szkoły. Straszne lewactwo w tej Francji się panoszy, prawda.

    Zgłoś nadużycie EP wtorek, 12 wrzesień 2017 23:16 Link do komentarza
  • j...

    No, no? To już pewien postęp w twoim myśleniu. To że jesteś przeciwny rozpowszechnianiu prawdy, to wiedziałam. Ale, że potępiasz też rozpowszechnianie nieprawdy? To coś nowego.
    Westchnij sobie ciężko, że były to piękne czasy, gdy ludziom nie robiono kisielu z mózgu. http://www.repozytorium.fn.org.pl/?q=en/node/6893

    Zgłoś nadużycie j... wtorek, 12 wrzesień 2017 13:40 Link do komentarza
  • EP

    A może warto byłoby wziąć sobie do serca to co napisał motto Dana Browna do "Inferna"... Pisze on: Najmroczniejsze czeluście piekieł zarezerwowane są dla tych, którzy zdecydowali się na neutralność w dobie kryzysu moralnego". Upowszechnianie nieprawdy, prawdy i g.. prawdy jest jednym z przejawów tego kryzysu.

    Zgłoś nadużycie EP wtorek, 12 wrzesień 2017 12:03 Link do komentarza
  • Starszy człowiek

    EP - oczywiście masz racje i mądrze piszesz. Ale daj spokój! Gimbaza jest już stracona, w głowach mają kisiel i żadne argumenty do nich nie trafią. Po prostu - wiedzą lepiej. Wedle nich, w latach pięćdziesiątych należało siedzieć w lesie i strzelać, do każdego, kto się nawinął. Odbudowywanie kraju, budowanie jego prestiżu międzynarodowego, twórczość literacka - to zdrada i tyle...
    Takim ludziom trzeba zejść z drogi, bo nie ma sensu kopać się z koniem :-(

    Zgłoś nadużycie Starszy człowiek wtorek, 12 wrzesień 2017 11:45 Link do komentarza
  • j...

    Rzeczywistość jest bardzo skomplikowana, ale ciągle dowiadujemy się o nowych, "przyjaznych" zachowaniach Stalina wobec Polaków (rok 38) i niestety są to fakty, nie propagandowe wypociny. Jeśli usiłujesz ciągle usprawiedliwiać swoje wybory życiowe, to tylko się ośmieszasz. 17 września, to był nóż w plecy. "Wyzwalanie" Polski nie byłoby potrzebne, gdyby nie zmowa, nad naszymi głowami, naszych nieprzyjaciół.

    Zgłoś nadużycie j... wtorek, 12 wrzesień 2017 10:09 Link do komentarza
  • EP

    Rzeczywistość jest bardziej złożona niż ci się wydaje op.Przykład a propos... IPN czyni Leonowi Kruczkowskiemu zarzut, że był członkiem światowej Rady Pokoju. Od 1950 roku. Fakt był. Przewodniczącym tej organizacji był Frederic Joliot - Curie, członkami między innymi żona Frederica Irene, ale też Pablo Neruda, Pablo Picasso, Leopold Infeld, Ilia Erenburg... Być w takim towarzystwie to powód do hańby czy chwały. No i był też po wojnie prezesem Związku Literatów Polskich (1949 - 1956). Był. A przed nim w latach 1945 Julian Przyboś, w latach 1945 Jarosław Iwaszkiewicz a po nim Antoni Słonimski. Powód do dumy czy do hańby.... I tak moglibyśmy ciągnąć...
    A propos poprawiania historii w PRL. Po 1956 roku ocena roli Stalina w Polsce, kwestii zbrodni reżimu stalinowskiego, Katynia na gruncie historii, poważnej historii wcale nie wyglądała tak jak ci się wydaje... A propos 17 września 1939 roku - jeszcze dziś historycy spierają się co to było i jakie miało to znaczenie dla dalszego przebiegu wojny. Poczytaj op coś więcej propagandowe wypociny pseudo historyków spod znaku IPN.

    Zgłoś nadużycie EP poniedziałek, 11 wrzesień 2017 21:10 Link do komentarza

Skomentuj

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

 

KONTAKT Z REDAKCJĄ

KrosnoCity.pl
ul. Tadeusza Kościuszki 49
38-400 Krosno
tel. 13 49 399 76
redakcja@krosnocity.pl

Dział reklamy i biuro ogłoszeń:
tel. 13 49 399 76
kom. +48 506 327 412
reklama@krosnocity.pl

Zaloguj lub Zarejestruj się

Zaloguj się

Zarejestruj się

Rejestracja użytkownika
Anuluj