Raportuj komentarz

To znaczy KTO ma dać te podwyżki? Oczywiście inni podatnicy, którzy zarabiają o wiele mniej. Za dużo tego chciejstwa i "dej mi" w Polsce!!! Jedne grupy społeczne walczą de facto z innymi, politycy nie mają żadnych swoich pieniędzy... Może więcej empatii, a nie tylko KASA, KASA, KASA. Wiele osób bez koneksji, również z wyższym wykształceniem, poniża się na kasach w sklepach itp. Nadal w tym nieszczęsnym kraju dla wielu osób umowa o pracę jest luksusem, więc może trochę czas zejść na ziemię, bo zarobki w "służbie" zdrowia, a raczej zwykłych usługach publicznych, opłacanych przez podatników (biedniejących masowo!), które od dawna nie mają wiele wspólnego z misją i autorytetem, znanym z dawnych lat, są wcale niemałe! Ludzie pracujący w budżetówce żyją w kloszach i w świecie równoległych zbyt często. "Mniesięnależym" właśnie wykańcza nas wszystkich.