REKLAMA
Strona główna / Aktualności / Krosno / Krosno do wynajęcia. Od zaraz!

Krosno do wynajęcia. Od zaraz!

Czy handel w centrum Krosna zamiera? Przechodząc przez Śródmieście, przez Rynek i przylegające uliczki, mijamy wiele pustych lokali. Wszystkie są do wynajęcia lub sprzedaży, nawet od zaraz. Co o tym myślicie?

Reklama

Idąc przez Stare Miasto można odnieść wrażenie, że niemal co drugi lokal jest już do wynajęcia. Niektóre są puste od dłuższego czasu, inne od niedawna. Słowackiego, Sienkiewicza, Pawła z Krosna, Franciszkańska… wszędzie widok jest podobny. Ten kryzys dotknął także lokale gminne, znajdujące się przy ul. Portiusa.

Jak dowiedziała się redakcja KrosnoCity.pl, już dwa przetargi na dzierżawę tych pomieszczeń okazały się nieskuteczne. Gmina rozważa inne wykorzystanie lokalu na parterze (kiedyś była tam apteka), natomiast na lokale położone wyżej zostanie rozpisany kolejny przetarg.

Reklama

W szybach pustych lokali odbija się coraz piękniejszy krośnieński Rynek. Czy to przyciągnie turystów i nowych przedsiębiorców? Kto wie? Tymczasem wielu nie doczekało „lepszych czasów” dla krośnieńskiej Starówki.

(pd) Fot. Piotr Dymiński

Reklama

44 komentarze

  • To miało zwiększyć kulturę?? Osobiście chętnie przeniósłbym swoje biuro na rynek ale koszty są zbyt wysokie. Może wreszcie ktoś z UM (a jest tam taka ekipa od promocji) zamiast jako akcja promocyjna – wydawać kolejne kalendarze z logami firm (oczywiście odpłatnie) to może wypromować rynek dla przedsiębiorców, nie wiem może obniżyć koszty wynajmu. Nie muszą przecież tu być sklepy, ale może jakieś ciekawe przedsięwzięcia o tematyce turystycznej, kulturalnej a piętra przeznaczyć na biura usługowe.
    teraz nawet do banku nie chce się chodzic bo ledwo zaparkuję przy schodach CDS to od razu jakiś łepek leci po kase. Z jednej strony UM mówi o tym aby rynek zaczął żyć a z drugiej strony urzędasy dokładają wszelkich starań aby każdemu go zobrzydzić .

  • Jak mantrę będę powtarzał, że bez wprowadzenia nocnych kursów autobusów, to nic się w okolicy Rynku nie zmieni.

  • Czytając te wszystkie komentarze,przyszedł mi do głowy pewien pomysł…
    Mianowicie,gdyby tak sprywatyzować ten krośnieński rynek.Cały,łącznie z kamienicami i piwnicami.Wiecie co myślę że ten kto kupiłby pewnie wiedziałby co ma zrobić żeby ożywić ten rynek.Pewnie i korzyści też miałby nie małe.Bo tak już jest ze właściciel zawsze jest zainteresowany zyskiem.

    Z drugiej strony patrząc to już widzę protesty.Bo tak już jest w każdej podobnej sprawie.Zawsze jest grupa ludzi,która wie lepiej od innych….
    Więc lepiej niech zostanie po staremu…..

  • więcej remontów na rynku i zdecydowanie częściej. Nowa kostka co tydzień, a te największe prace prowadzić w sezonie turystycznym.

  • z dedykacją

    Wysłać te zdjęcia do radiowej Trójki i tego „pana sebastiana” !!! Niech skończą gadać bzdury.

  • takie są skutki tego wyjazdu blisko połowy mieszkańców z regionu, zapotrzebowanie na tego typu lokale spadło wraz z ich wyjazdem bo zwyczajnie z nich korzystać nie będą. PWSZ też powinien odsprzedać budynki w koło Krosna i skupić się znów wokół rynku.

    W mieście emerytów i rencistów najbardziej opłaca się chyba postawić kościół ,może i katolicki albo jakiś inny chociaż przyzwyczajenia do katolickiego ciężko zmienić i nabyć parafian nowego nurtu.

  • Witam
    A ja tam pamiętam czasy kiedy rynek miał swój klimat(drzewa z,zielen)można było piwko stuknąc na ławeczce!
    Miasto wyrzuciło grube miliony w granit i po co? Się pytam?

  • Matko Murkowa Ratuj!

    gościu, „pierwszy lepszy socjolog” (może ten ze Staszica) to jakiś twój guru? „Prezydent z bożej łaski”, a jego zwolennicy cytują „pierwszego lepszego socjologa”. Chore miasto dlatego wszyscy wyjeżdżają.

  • Krosno pustoszeje i to prawda!
    W okolicach Rynku straszą puste lokale, pustką świeci też sławna na całą Polskę Wójtowska, no cóż właściciele lokali, albo sobie za dużo cenią, albo nie są zainteresowani wynajmem, bo jak się prowadzi działalność gospodarczą dochodową to podobno w dobrym tonie jest mieć coś co by przynosiło straty i lokować swoje zyski w to co nie przynosi dochodu.
    Jeśli zaś chodzi o lokale przy ul. Portiusa to można było tam przenieść BWA, bo za te pieniądze które wtopiono w przestronny hol RCKP można by było wyszykować pomieszczenia przy ul. Portiusa, a nie straszyć właścicieli Ambrozji / sami podpisywaliśmy istę w jej obronie jako wtedy studenci korzystający z tej przytulnej knajpki/…. Niestety zła gospodarka, promowanie złych pomysłów UM zemściło się i Rynek pustoszeje, a jego nieliczni mieszkańcy są na wymarciu…. zostały tylko gołębie do obs …. tych pustostanów .

  • kiedyś czytałam krosno24

    gościu, superfajnie piszesz! Pokazujesz, ze władz miasta moze bronić tylko człowiek z amnezją, albo całkowicie zakłamany. Oprócz lipca, sierpnia i zimy są w Polsce jeszcze inne miesiące, i tak np. remont na Sienkiewicza, o którym pisałeś, miał być robiony w połowie września, a koparki wjechały na początku sierpnia!! W ubiegłym roku remonty miały się skończyć początkiem czerwca, a trwały praktycznie do sierpnia. Kup sobie jakiś syropek na pamięć, bo mi cie żal gościu!

  • A mówienie, że z chińskich majtek się nie utrzyma to tradycyjny u uuurrrrzzędasów brak wiedzy i znajomości rzeczy.
    W sklepie chińskim jest ciągły ruch i handel (meble pały na Pużaka a majtki idą, nie wim jak w tym sklepie koło Turaszówki bo tam nie jeżdżę)
    A w rynku po co.

    Urząd ma pracować w ciszy i spokoju. Acha i zakazać jazdy autobosów koło kapucynów, po co no i przystanek tam zlikwidować, co mają przeszkadzać w pracy, tylko zawravcają gitarę przychodząc do urzędu.

    A wracając po pracy do domu po drodze wstępuje się do sklepu i robi zakupy. Po większe zakupy jeździ się do Rzeszowa, a pieprzona biedota niech robi zakupy w dyskontach bo i tak ich nie było stać na zakupy w rynku.

  • Cień Agenta

    żal cie czytać gościu. wygląda na to, że ta pani w Rynku miała rację, a to miasto weszło w teren niezgodnie z wcześniejszym harmonogramem i prawem budowlanym. zresztą miasto dało jej później niemałą kasę na zabezpieczenie filara kamienicy, po uszkodzeniach spowodowanych wcześniejszymi remontami. Uważasz, ze niesłusznie? To biegaj na Czajkowskiego i donoś na Przytockiego, że jest niegospodarny i rozdaje pieniądze bez uzasadnienia hehe.

    A ty szuwarku, wiedz, że są miasta, w których rynek tętni życiem, a remont ryku w krośnie nie miał być prowadzony w wakacje. A był. Są osoby, które z tego powodu zamknęły biznes. a co do ZUS i US, to z bulem przypominam, że Przytocki popiera platformę, która nam podatki podnosi, zamiast obniżać, był w komitecie honorowym tego pana z wąsami (teraz bez wąsów).

  • rynek to granitowy PARK.
    a ruchome schody zbytnio dojazdu nie ułatwiają.
    Nikt nie chodzi na rynek bo NIE MA PO CO.
    Dziś sklep na rynku się nie opłaca (bo wysoki czynsz, bo 800PLN ZUS, bo na samą myśl o „współpracy” z US włosy dęba stają)
    Koszty jego prowadzenia musiałyby być niskie (jak w USA). Tam Pani na emeryturze może sobie dorabiać sprzedając jakieś rękodzieła tudzież inne placki i US oraz ZUS jej nie straszny. Jak se zarobi 1500PLN to w dużej mierze ma dla siebie.
    W Krośnie na rynku aby biznes się opłacił to trzeba sprzedać towaru na 40tys. PLN co najmniej aby znieść obciążenia finansowe.
    I co wy chcecie od Przytockiego??? Akurat jest jedynym co dobrze wykonał swoją pracę aby ułatwić biznes w Krośnie.

  • a co do banków – zapytajcie pierwszego lepszego socjologa, a powie wam, że jest to ogólnoświatowa tendencja, że handel przenosi się na obrzeża miast, a w centrach zostają banki, restauracje, kluby, instytucje kulturalne i ogólnie pojęte atrakcje turystyczne

  • żal czytać niektóre komentarze, zwłaszcza te o tym że rynek jest na górce…normalnie podejście jak pod giewont, straszna góra…to jest raczej cecha starych miast, że budowano je na wzniesieniach…najlepiej zróbcie na płycie rynku wielki parking, żeby każdy mógł wjechać tam samochodem i będzie przepięknie, tylko uważajcie żeby jednej pani nie popękała kamienica jak od pracy koparką przy kanalizacji…czynsze nie są wysokie? chyba w punkcie ksero na podcieniach, ale jak ktoś chce otworzyć knajpę, to musi bulić 5-6 tysięcy a właściciele wolą żeby lokal stał pusty niż obniżyć cenę o kilka stówek, po to żeby narzekać jak to nic się nie dzieje i jak to miasto ich skrzywdziło że wyremontowało rynek

  • Jeżeli ponownie ściągnie się studentów do opustoszałych auli PWSZ w rynku , jest szansa , że ta część miasta znów zatętni życiem / jak opisuje Arkadiuszek/

  • Ja już wcześniej pisałem o parkingach i parkowaniu.No niestety,albo stety żyjemy już w XXI wieku.Samochód już nie jest jakimś dobrem, wyróżnieniem,ale normą.No,a jak są to jest potrzeba rozbudowy parkingów.Tanich parkingów.Dostępnych bezpiecznych.Bliskie miejsca docelowego itd..itp…
    No, co mamy – no to proszę popatrzeć na ten obok stadionu,lub ten w okolicy targowicy.O wyglądzie nie będę dyskutował no bo każdy wie o co chodzi.Zwłaszcza po deszczu..Te parkingi około rynku – to szkoda słów….
    Uważam że to nie opłaty za parking – tylko normalne zdzierstwo…

    Co do ceny najmu,no to tutaj to spierałbym się.Nie zresztą na ile to prawda,ale ze względu na istniejącą sytuację – ceny są jakie są…..Nie chodzi tu głównie o handel,ale gdyby tak co nie co się sytuacja poprawiła,no to i ceny byłyby napewno odpowiednie.
    O innych atrakcjach też już zapomniano.Faktycznie za parę lat może dwa może trzy – rynek będzie reliktem.No bo gdyby nie kościoły Farny i Franciszkanów,to w niedzielę oprócz jakiś tam gołębi -nie byłoby nikogo………

  • Osobiście sam tego nie rozumiem. Myślę, jednak, że ludzie zachłysnęli się tzw galeriami, gdzie w cieple można obejść więcej sklepów z różnymi markami. Po wtóre, my jako społeczeństwo zamieszkujące bliskie okolice nie doceniamy dobra jakim jest rynek jak również jego piękna. A wystarczy czasem się na chwilkę zatrzymać, spojrzeć na okalające budynki z innej perspektywy. Rynek krośnieński jest naprawdę ładny, a wręcz piękny. Tyle się mówi o rynku krakowskim, wrocławskim, zostawiając nasz krośnieński gdzieś daleko za plecami tych z większych miast. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że rynek krośnieński już umarł. Niejednokrotnie przechadzałem się tamtymi rejonami w okolicach godziny 17, 18 czy 19 i z przerażeniem patrzyłem na pustkę jaką widziałem. Na palcach jednej ręki można było policzyć osoby siedzące na ławkach, podobnie jeżeli chodzi o przechodniów.
    O dziwo w większych miastach Europy i świata, wcale nie mówi się o galeriach, ale o ulicach handlowych. Dlaczego zatem i rynek krośnieński nie miałby się takim stać.
    Pamiętam, kiedy PWSZ się rozwijał, były to lata 2003 – 2007, rynek tętnił życiem, a w okolicznych barach ciężko było o miejsce, a teraz lokale są zamykane o 22. Żal…
    W tym momencie jednak nadszedł mnie smutek, ponieważ chciałbym coś podpowiedzieć, ale nic mi do głowy nie przychodzi. Musimy po prostu zmienić swoją mentalność, odkryć piękno rynku, to może i sklepy się rozwiną tudzież nowe pojawią, czego Państwu i sobie życzę:)

  • Puenta – za 1, góra 2 lata Rynek wymrze.

    Ceny wynajmu – wcale nie są takie duże. Polecam spytać a nie walić bez sensu. Niektóre lokale można mieć za kilka stówek, na podcieniach.

    Problemem są niezrozumiałe decyzje naszego miasta. Rynek w takiej formie nigdy nie będzie „żył”. Obecnie to jedna z najsmutniejszych starówek jakie widziałem. Nie umywa się nawet do miast z regionu. Studentów w ogóle nie ma, młodzi ludzie to głównie z liceów i gimnazjów. Wieczorem już o 18 ruch tam zupełnie zamiera.

    Taki Rynek na górce jak u nas, bez dogodnego dojazdu i miejsc parkingowych umrze i to szybko. Gadanie o tym, że nikt nie chce spalin wąchać to głupota. Jak nie będzie możliwośći dojazdu i taniego parkowania na rynku to będą tam tylko pracownicy banków chodzić i listonosze. A banki jak im się umowy pokończą to pewno też się wyniosą. Kto będzie utrzymywał miejsce gdzie nie ma w ogóle przepływu ludzi. Wszystko przeniosło się w okolice dworca i ronda. A rynek omijają bo nie ma po co. Został sklep zabawkowy, ze dwie możliwe restauracje a tak to same banki, wall street. Jakby rynek był płaski jak w Nowym Sączu albo Jaśle to może jako by dychał a tak zostanie skansenem.

  • Być może żle się wyraziłem.Być może zlę mnie zrozumiałeś.

    Jestem trochę starszy i pamiętam te czasy kiedy to rynek tętnił życiem.Było wesoło i ciekawie.Oprócz sklepów były dwie restauracje.Duże restauracje.Oprócz tego dwie lub trzy mniejsze nazwijmy to kafejki.
    Nie koniecznie handel.Choć w mojej pamięci był mniej więcej scentralizowany na rynku i około rynku.

    Jak można zauważyć dzisiaj to inna bajka.Ceny faktycznie odstraszają nie tylko towarów,ale i najmu.
    Warto jednak zwrócić uwagę,raczej na atmosferze jaka panuje na rynku.Cisza,spokój słowem nic się nie dzieje.Łącząc to w całość nie ma życia.Brak ludzi.Brak zainteresowania.

    Cóż więc dziwić się takiej sytuacji.Sam CDS sprawy nie rozwiąże.Warto więc pomyśleć w jaki sposób przyciągnąć znów ludzi na rynek.
    No,ale nawiasem mówiąc – czy Ty lub ja mamy na ten stan rzeczy wpływ? Wątpię…

  • Dlaczego handel w rynku wyginął ??? Bo widocznie w Krośnie są lepsze miejsca na robienie zakupów czy nabywanie usług, niż Rynek. Sprawa jest prosta – idę tam, gdzie mi wygodniej, taniej itd. Wolę iść do galerii, gdzie wszystko mam pod ręką, niż szwendać się po Rynku, gdzie oferta handlowa jest gorsza.

    Niech ruszą głową właściciele lokali gastronomicznych, jak przyciągnąć ludzi. Po co mam iść na rynek, skoro przed północą grzecznie wyprosi się mnie z lokalu ?

    To jest prawo wolnego rynku – jeśli oferta handlowców z Rynku będzie porządna, to ludzie przyjdą. Jeśli będzie dziadostwo, w dodatku drogie, to będzie lipa. Bo niby w imię czego ktoś ma chodzić i dopłacać kupcom/ handlowcom z Rynku ?

  • Tak jak autor tekstu, ja też widzę że handel w mieście umiera i nic się nie robi…

  • Pamiętam , że jednym z argumentów za powstaniem i usytuowaniem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w rynku , miało być „ożywienie” tej części miasta przez młodzież akademicką .Miała to być recepta na już podupadające wtedy punkty handlowe i restauracje. Takie były wówczas zapewnienia władz miasta.
    Dzisiaj , zamiast tego , studentów „poupychano” w campusach na obrzeżach miasta , a pięknie odremontowane sale świecą w rynku pustkami.To nie jest z pewnością racjonalna polityka władz , od których oczekujemy jako mieszkańcy Śródmieścia , spełnienia wcześniejszych obietnic.

  • Są tacy co robią propagandę, że „Kryzys omija Krosno”, że „Cud nad Wisłokiem”, że „Krosno Zieloną Wyspą”, a jak ktoś pokaże, że wcale nie, to zasłaniają się, że wszędzie jest kryzys. To jak to jest canislupus? Co jeszcze naszczekasz?

  • Darmowe parkingi na obrzeżach rynku,miasto ma z tego niewielkie pieniądze a skorzysta każdy.Przecież przy Rynku nikt nie parkuje tylko dla zasady tylko chce coś załatwić,zjeść,pracować.kupić.

  • LOL, zabawne jest czytanie tych wszystkich komentarzy, „pan prezydent to”, „pan prezydent tamto” – pewnie dzięki władzom miasta Krosna mamy globalny kryzys, zdzierający z nas ostatni grosz ZUS i malejącą liczbę firm.

  • W Krośnie wszystko pada, młodzi wyjeżdżają a władze i tak mają dobre samopoczucie.

  • wyglada na to, ze przy kolejnej wizycie w Krosnie bede skazana na robienie zakupow na targowicy.

  • Prawo Piotrze Wielki Przytocki!!
    Walczyć z prywaciarzami nie przestawaj, podwyższaj im podatki, opłaty i będzie git!!!

  • No i pamiętajcie urzędasy – najważniejsze są szyldy sklepowe (najlepiej żeby były stylowe ze srebra). Pilnujcie tego!!!

  • Trzeba zrobić więcej schodów ruchomych prowadzących na rynek. I żeby tak jak te w CDS kręciły się puste non stop, chociaż używane są bardzo rzadko. Przecież stać urzędasów na prąd.

  • A może by tak właściciele nieruchomości zamiast ciągle narzekać obniżyli trochę ceny najmu? Widocznie nie żyje im się tak źle, skoro krzyczą sobie po kilka tysięcy miesięcznie za lokal…gdyby bardzo chcieli wynająć zawsze mieliby jakiś przychód, a tak, wolą żeby lokale były puste niż na nich zarabiać, bo uważają że skoro mieszkają na rynku to wszystko im wolno…i nic nie zmieni wjazd do rynku, parking itp. jeżeli tzw. kupcy nie nauczą się że klientów też trzeba czymś przyciągnąć, chociażby godzinami otwarcia lokali, sklepów, towarem, jakością obsługi i wyglądem sklepów…trzeba zmienić podejście do handlu, bo jak powiedział kiedyś Prezydent na jednym z zebrań – sprzedażą chińskich majtek chyba nie przyciągnie się wielu klientów…

  • Co ja o tym myślę panie Dymiński….Hmm.Ja myślę że dzisiaj jest inny czas,aniżeli kilka może nawet 20 lat temu.
    Dzisiaj wsiadam w auto jadę coś załatwić kupić i nie bardzo nawet ceny mnie obchodzą.Wymiernym czynnikiem w większości przypadków jest „PARKING”.
    No,a do rynku jest ciężko wjechać.Jeżeli już się uda to parking drogi.Jedynie co można zaparkować to w okolicy targowicy.No,a stamtąd nie wygodnie wyjść do górki.No i trzeba przypomnieć że obecny klient,czy interesant stał się wygodny.Więc szuka gdzie wygodniej,aa nie koniecznie taniej.

    Tak więc to moim zdaniem nie kryzys.Jest jeszcze jeden aspekt…..”WYSOKIE CZYNSZE”…..
    Pozdrawiam…

  • Od bardzo długiego czasu obserwuję smutną tendencję do zamykania wszystkiego co się da w Krośnie. Co niektóre miejsca ratują się zmianą właściciela i to na chwilę. Później pustki. Poczynania samorządu jednak nie dają zamierzonych celów. Rozmawiałem jakiś czas temu z osobą z rady miasta, głównym celem jest ściągnięcie firm z zewnątrz co by powstały nowe miejsca pracy. Może przyszła pora na zadbanie również o mieszkańców którzy również mogą dać miejsca pracy?

  • Jeszcze więcej banków. Z rynku robi się wall street ludzie pieniędzy nie mają ale jest gdzie po kredyty iść w wolnej chwili niż miło spędzic czas w gronie znajomych i rodziny bo się tam NIE DA

  • Jak może się coś utrzymac na rynku, jak tam same banki, kilka knajp które od wieków są te same i nie można wjechać autem. Nic się tam nie dzieje kompletnie !!

  • Jak mają tak wygórowane ceny najmu, że ktoś kto rozkręca firmę ledwo wiąże koniec z końcem, no to się nie dziwię, że handel i inne atrakcje tam wymrą.

REKLAMA