Raportuj komentarz

jechałem ok 15.30 przez miasto. Każde naciśnięcie hamulca - zarówno na obwodnicy, jak i na ul. krakowskiej czy innych ulicach kończyło się poślizgiem. Więc wówczas na pewno nie było na tych ulicach nic posypane. Jadąc po 18.00 było już zupełnie inaczej - albo posypano solą, albo temperatura nieco wzrosła i lód na drodze puścił.