Grzegorz, mieszkaniec jednej z miejscowości nieopodal Dukli został skazany za przekroczenie granic obrony koniecznej, gdy bronił nocą swojej posesji przed grupą agresywnych osób, które miedzy innymi zniszczyły ogrodzenie. Musiał zapłacić napastnikowi 500 zł. Tymczasem postępowanie przeciwko agresorom …umorzono z powodu niewykrycia sprawcy. Jak to możliwe?
W nocy z 1 na 2 maja 2012 roku w Równem grupa kilkunastu osób podeszła w nocy pod dom. – Wykrzykiwali pod naszym adresem wulgarne wyzwiska – relacjonują domownicy. Ponadto napastnicy zniszczyli płot. Mieszkańcy wyszli przed dom zobaczyć co się dzieje. Wtedy jeden z członków grupy wtargnął na posesję i zagroził Grzegorzowi, że go zabije. – Następnie rzucił się do niego – mówi matka Grzegorza. Doszło do szarpaniny, w której Grzegorz miał uderzyć napastnika sztachetą w głowę. Tak ustalił Sąd na podstawie zeznań świadków zdarzenia i opinii biegłego. W sprawie zapadły już dwa wyroki: w czerwcu i październiku 2013 roku. Grzegorza uznano winnym przekroczenia granic obrony koniecznej. Sąd odstąpił od wymierzenia surowszej kary, ponieważ Grzegorz leczy się, a w chwili zdarzenia miał „znacznie ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem”.
Sąd ustalił stan faktyczny
W nocy z 1 na 2 maja 2012 roku liczna grupa pod wpływem alkoholu podeszła pod posesję Grzegorza. Niektórzy z nich niszczyli ogrodzenie, wyrywali sztachety. Mieszkańcy: Grzegorz, jego matka i siostra wybiegli przed dom. Wtedy grupa stała się bardziej agresywna. Siostra Grzegorza pobiegła wezwać policję. Tymczasem sam Grzegorz podszedł do płotu, Jeden z napastników, Albert, przeskoczył przez płot i zaczął wyzywać matkę Grzegorza, samemu Grzegorzowi zagroził, że go zabije. Według ustaleń sądu to Albert C. rzucił się do Grzegorza i zaczął szarpaninę. Wtedy został uderzony przez Grzegorza sztachetą w głowę. Według ustaleń miał uderzyć jeszcze dwa lub trzy razy nawet gdy tamten upadł. Sam Grzegorz zaprzecza – Ja go nie uderzyłem sztachetą. On był pijany, może sam się gdzieś uderzył, albo kolega mu to zrobił. Gdybym ja go uderzył sztachetą, to przecież bym go zabił – stwierdza oskarżony, który nadal nie przyznaje się do zadania ciosu. Znajomi zabrali Alberta C. z posesji i wezwali pomoc. Albert C. wrócił do domu Grzegorza następnego dnia, zwyzywał jego matkę, oraz zagroził jej śmiercią i spaleniem domu.
Policja po przybyciu na miejsce potwierdziła uszkodzenie płotu. Jednak postępowanie w tej sprawie umorzono ze względu na niewykrycie sprawcy. Tymczasem Grzegorz został oskarżony o poważne uszkodzenie ciała (ucha) Alberta C. Sam Albert C. początkowo twierdził, że to Grzegorz uzbrojony w sztachetę wyszedł na drogę i zaatakował go idącego z grupą znajomych. W trakcie tego procesu Sąd ustalił, że doszło do działania w obronie koniecznej, jednak przekroczył jej granice i uznał Grzegorza winnym oraz nakazał zapłacić Albertowi C. 500 złotych zadośćuczynienia. Sąd przy tym stwierdził, że to grupa Alberta zachowywała się agresywnie, zniszczyła ogrodzenie – Oznacza to, że grupa nie liczyła się z nikim i niczym – stwierdza Sędzia w uzasadnieniu. Sędzia zaznaczyła też, że poszkodowany Albert C. był agresywny kolejnego dnia, już po wytrzeźwieniu.
„Oczywiście bezzasadna” apelacja
Grzegorz odwoływał się od niekorzystnego wyroku. W apelacji zwracano uwagę, że Grzegorz działał w warunkach obrony koniecznej, co wyklucza odpowiedzialność. Ponadto zwracano uwagę, że Grzegorz nie bił leżącego, a kolejne ciosy padły gdy Albert C. podnosił się. Sąd Okręgowy w Krośnie utrzymał zaskarżony wyrok w mocy „uznając apelację za oczywiście bezzasadną”. Sąd apelacyjny w składzie: Wiesław Ruszała, Arkadiusz Trojanowski i Leszek Grabias, uznał, że grupa chciała jedynie dokuczyć rodzinie Grzegorza oraz „wyszydzić czy zdenerwować oskarżonego, którego uważali za osobę dziwną” napisano w uzasadnieniu.
Zdaniem Sądu doszło do naruszenia miru domowego i wyzwisk, natomiast oskarżony (Grzegorz) przystąpił do bicia Alberta C. zanim doszło do fizycznego ataku (uzasadnienie z Sądu Okręgowego nie wspomina już o zniszczeniu płotu czy ataku na Grzegorza i szarpaninie). „W chwili podjęcia obrony, de facto, bronił tylko miru domowego, czci oraz honoru własnego i matki” – stwierdza Sąd. „Nawet gdyby przyjąć, że oskarżony zastosował obronę wyprzedzającą atak, to i tak nie powinien był bić w głowę, a ewentualnie w kończyny” – czytamy w dalszej części uzasadnienia. Sąd powołał się na inne orzeczenia, zgodnie z którymi osoba używająca narzędzia śmiercionośnego przeciwko sprawcom niegroźnych zaczepek, choćby bezprawnych, nie może korzystać z przywileju obrony koniecznej. „Chociaż drewniana sztacheta nie musi być śmiercionośna jak np. nóż czy broń palna, to jednak może ona być bardzo niebezpieczna, zwłaszcza gdy uderza się nią mocno w głowę” – napisano w uzasadnieniu wyroku.
Sąd Okręgowy uznał, że nie doszło do fizycznej napaści na Grzegorza, zanim ten nie zaczął się bronić. Uznał też, że poszkodowany chciał wstać aby odejść (a nie np. dalej atakować). Równocześnie sędziowie podkreślili, że Sąd nie odbiera Grzegorzowi prawa do obrony, „ale obrona ta winna być w sposób zdroworozsądkowy stosowana tak, by atak odeprzeć, ale nie wyrządzić przy tym zbędnej szkody napastnikowi” następnie Sąd stwierdza, że Grzegorz nie musiał być nastolatka deską po głowie, żeby go przepędzić. „W tym czasie jego siostra wezwała już Policję, a koledzy Alberta C. trzymali się poza posesją, zatem nie było tak, że tylko bicie w głowę mogło zapobiec zamachom na dobra rodziny oskarżonego” – stwierdza Sąd w uzasadnieniu swojej decyzji.
Sąd Okręgowy miał na względzie cechy psychologiczne i psychiatryczne Grzegorza i zaznaczył, że to w oczywisty sposób zmniejsza jego winę i pozwala na odstąpienie od wymierzenia kary, „w przypadku innej osoby, bardziej świadomej, ocena ta mogłaby być inna”. Sąd utrzymał wyrok w mocy, zaznaczając, że i tak jest on maksymalnie korzystny dla Grzegorza, a zasądzona kwota jest symboliczna.
„Nie wykryto sprawców”
Rodzina Grzegorza zwracając uwagę naszej redakcji na tę sprawę podkreśliła, że sami napastnicy i sprawcy zniszczenia ogrodzenia nie zostali ukarani. Okazuje się, że to prawda. Zapytaliśmy Policję o tę nocną interwencję podając godzinę, miejsce i datę. Policja potwierdza, że było takie zgłoszenie oraz, że doszło do zniszczenia ogrodzenia. Sprawę jednak umorzono ze względu na …niewykrycie sprawców.
– Jak to jest, że jedynym winnym jest mój syn, który się bronił? – pyta matka Grzegorza, który aktualnie jest bezrobotny. Grzegorz miał ostatnio szansę na zdobycie pracy, ale zabrakło mu świadectwa o niekaralności. Rodzina obawia się, że znowu może być nękana, jeżeli sprawcy mogą pozostać bezkarni, a prawne konsekwencje poniósł tylko Grzegorz. Już podczas rozpraw w Sądzie gdy ustalano np. kto zniszczył ogrodzenie, zwracali się do prokuratora by zajął się też tą sprawą. Teraz (na początku kwietnia), złożyli pisemny wniosek o ukaranie sprawców zdarzenia z 2012 roku. Na razie nie otrzymali odpowiedzi z prokuratury.
Jak się bronić?
Wyroki w sprawie Grzegorza (oraz doniesienia o podobnych w kraju) powodują, że obywatel traci poczucie, że ma prawo do obrony. W jaki sposób i kiedy się bronić, by obrona była „współmierna”? Przecież, jeżeli uda nam się powstrzymać, odeprzeć napastnika, to on zawsze będzie mógł powiedzieć przed Sądem, że „wcale nie chciał palić, gwałcić i mordować, a tylko chciał nastraszyć”. Tym samym, jeżeli sędzia będzie dawał wiarę takim wyjaśnieniom, to bardzo często może się okazać, że podjęta obrona zdaniem Sądu będzie nieadekwatna. W efekcie krzywda wyrządzona napastnikowi w obronie własnej stanie się przyczyną skazania człowieka, który tylko się bronił.
Niepokojące jest też uzasadnienie sądu Okręgowego, że Grzegorz nie musiał uderzyć napastnika, bo była wezwana Policja. Przecież policjant nie ma zdolności teleportacji, funkcjonariusze poruszają się samochodem, a nieraz mają kilka zgłoszeń na raz. Szczególnie w terenie wiejskim można oczekiwać długo na przyjazd. W tym przypadku policja przybyła, gdy napastnicy zdążyli się oddalić.
Czy zwykłym obywatelom pozostaje tylko dzwonić po policję i biernie czekać?
pd

























![Mistrzowski boks w Krośnie. Wyjątkowe seminarium ze Zbigniewem Raubo [TRWAJĄ ZAPISY]](https://krosnocity.pl/wp-content/uploads/2026/09/seminarium-bokserskie-front-150x100.png)





81 komentarzy
Grzegorz chciałem ci powiedzieć że pseudo ” sędziowie: RuszałaTrojanowski, Grabias nie tylko ciebie i twoja rodzinę skrzywdzili(Poczytaj na Aferach Prawa) również uznali pobitego i zaatakowanego, przez znajomego ich waldiego K, za winnego. Sprawca i agresor uznany został za ofiarę mimo, że to on po pijoku podszedł do ofiary 30m i go zaatakował( potwierdzili to świadkowie) Dla czarnych dusz orzekających nie miało to znaczenia, ważne okazało się kolesiostwo ( żonusia atakującego pracuje z nimi) I tak z ofiary stał się agresorem i winny. Groźby, jak atakował też padały, ale bylo to bez znaczenia dla odźwiernych . A dowody świadkowie toi sprawiedliwość uczciwość , prawo to pojęcia im nie znane.
Nice blog here! Also your website loads up fast!
What host are you using? Can I get your affiliate link to your host?
I wish my web site loaded up as fast as yours lol
huj nie państwo ciul nie prawo trzeba stąd wypieprzać bo bandyci i oszuści maja sie dobrze
chory kraj i sędziowie,mój do-moja oaza,,ciekawe czy sędzia by wpuścil na swoją posesję!!!!!!!!!!!!!!
Cytuję uczonych z portalu „uciekajcie z tego kraju”, „pakować manatki”. Koniec cytatu. Uciekajcie do normalnego kraju, najlepiej do USA w stanie Texas tam za bezprawne wejście na prywatną posiadłość dostaniecie serię z kałacha albo innej flinty i po zabawie.
Cały ten artykuł to nie prawda jak i tez wyrok sądu najwyraźniej sędzina kierowała się tylko tym co powiedział psychicznie chory człowiek który zmyślił niezła bajeczkę chociaż to nie było jego pierwsze pobicie. Żyjemy w chorym kraju młodzi ludzie uciekajcie stąd jak najszybciej!
Nie można ukarać napastników bo oni mieli tylko taki kaprys aby podenerwować domowników ,mała szkodliwość ,to jest Polska sędziowska sitwa jak wszystko.
Kto zdrów pakować manatki, spadamy do normalnych krajów.
Pan Grzegorz najwyraźniej powinien był poczekać, aż napastnik jemu rozwali głowę, następnie, pytając o zgodę czy na własnej posesji ma prawo bronić swojej rodziny, ewentualnie wymierzyć pstryczka w nos napastnikowi… Kraj absurdów i rządzących matołów…czy komisja sędziowska sama siebie słyszy? na własnej posesji w chwili ewidentnego zagrożenia powinien mieć prawo strzelać jak do kaczek, kolejni już by się nie pchali. Brawo Panie Grzegorzu za odwagę, w końcu wystąpił Pan przeciwko całej grupie debili.
Sprawców nie ustalono. Lepiej zapłacić 500 niż zginąć – SPRAWCÓW by NIE USTALONO!!!
Napewno ktos z rodziny cwaniaczka alberta c, pracuje w naszym wymiarze. Haha sprawiedliwości
Nie ma to jak iść rozp… komuś ogrodzenie i dostać jeszcze 500 zł, zadość uczynienia hahaha. Sądy w Polsce to kpina!!!
Takiego bandytę to tylko lać w głupi łep.
nie zapomnimy takiego podejścia sędziów do obrony swojego domu
To jest skandal!!!
Politykom, PO+SLD zależy na takim stanie, żeby przeciętny Kowalki bał się, czuł że nie ma sprawiedliwości.
Moze by ktos podaljak sie nazywa ten genialny Sedzia? Tak zeby bylo jasne z imienia i nazwiska. Moze nawet z fotografii? Trzeba wiedziec bowiem komu przylozyc „plaskacza” na ulicy jak Boniemu. Trzeba wiedziec kogo mamy tepic.
Eliminacja idiotow moglaby bardzo duzo poprawic w panstwie polskim.
Sędziów wydających takie wyroki też trzeba odwiedzać i żartować 🙂
Może trzeba tych sędziów ….
Nasze Państwo „Istnieje tylko teoretycznie” jakoś rząd siedzi na stołeczkach po aferze taśmowej, więc czym wy się dziwicie ^^ dalej rżną Polaka na żywca i nic się w tym temacie nie zmieni i nie zmienia :).
Oskarżaj kogoś bezpodstawnie, przegraj przed sądem z powodu własnych błędów, a na koniec wylewaj swoje żale na forum pod innymi tematami udając, że to wszystko wina opinii starosty…
Masz sprawę w sądzie- idź do starosty aa da ci opinię o tobie. Taką wydał nasz starosta. hahhahaha
wymiar sprawiedliwości to w Polsce istna kpina momentami ! tą sztachetą to trzeba by w sądzie bić 🙂
Gdyby to całe zdarzenie miało miejsce w Stanach Zjednoczonych, to pan Grzegorz mógłby wyciągnąć z chałupy flintę i poczęstować bandę łobuzów ołowiem. W Polsce obrona kawałkiem sztachety to przestępstwo. Tłukł bandziora po to, aby tamten go nie zatłukł. Nie widzę tutaj nic złego, gdyż tałatajstwo należ łoić.
Jeżeli całe zdarzenie wyglądało tak jak opisuje sąd to wyrok jest po prostu śmieszny. Czyli co mam robić jak ktoś wtargnie na moją posesję ubliża mi wyrywa sztachety z płotu i mi grozi? W USA sprawa jest prosta wyciągasz gnata i możesz mu odstrzelić głowę, a w Polsce? Musisz mu wytłumaczyć że robi źle żeby się nawrócił i poszedł do spowiedzi bo jak na niego krzykniesz albo nie daj borze go popchniesz to przekroczysz granicę obrony koniecznej.
To jest kłamstwo po prostu sąd nie potrafił uzasadnić prawdy , a prawda jest taka ze to nie odbywało się na jego posesji Grzegorz zaatakował go na środku drogi, która nie jest jego posesja.Albert wracał tylko z ogniska i został pobity aczkolwiek nie jestem pewien czy „pobicie” to dobre słowo, ponieważ uderzył go sztacheta kila razy w głowę moim zdaniem jeżeli ktoś bije nieprzytomnego, leżącego na drodze i trafia tylko w głowę to chce go zabić ale to tylko moja opinia, a wiem bo znam poszkodowanego i bylem na miejscu zdarzenia.
Istotnie taka wymiana poglądów nie ma sensu. Ja piszę, ze „Wystawianie sędziów Sądu Okręgowego pod osąd hejterów grasujących w internecie jest niedopuszczalne”. A szanowny pan: „Z pańskich słów wynika, że nawet nie powinno się cytować co napisał Sąd Okręgowy bo to już „niedopuszczalne”. Czy nie widać gołym okiem różnicy? Gdzie piszę, że niedopuszczalne jest cytowanie tego co napisał Sąd Okręgowy, piszę tylko, że niedopuszczalne jest „Wystawianie sędziów Sądu Okręgowego pod osąd hejterów”. Nie ich wypowiedzi, ale ich jako wymienione z imienia i nazwiska osoby. A może by szanowny łaskawiec miał odwagę zdekonspirować swój skrót PD.
A propos ofiary i napastnika…Czy w świetle tego co sam pan napisał jest to takie oczywiste? Czy ten kto dostał sztachetka w głowę to ofiara czy napastnik.
Jeśli szanownemu panu można coś poradzić, to zajęcie się inną problematyką, na przykład opisywaniem rozgrywek personalnych w elitach miejskich i powiatowych, albo relacjonowanie kolejnych obchodów rocznic i świąt.
hahahahaha to co tu pisze jest nieprawda. ten co dostal sztacheta w glowe szedl droga kolo ich posesji i szedl sam poprostu wracal z ogniska do domu. grzesiek wyszedl na droge i bez slowa poprostu mu przyjebal. podobnie jak to zrobil swojej sasiadce ludzie nie wiezcie w to co tu pisze. ta rodzina robi wszystko zeby zwalic wszystko na tego ktory szedl poprostu o domu.a jesli chodzi o plot to tak ktos wydarl jedna sztachete ale to bylo kilka godzin wczesniej zanim albert wracal sam do domu a zeby dojsc braklo mu jakies 250 merow
W tym wypadku jest różnica miedzy kłonica a sztachetą, jak Pan tego nie widzi to trudno. W ogóle ma Pan ciekawe podejście: wszystko rozstrzygać na korzyść napastnika. A jak się bronić? nie wiadomo. Z pańskich słów wynika, że nawet nie powinno się cytować co napisał Sąd Okręgowy bo to już „niedopuszczalne”. Jeszcze raz zapraszam do zapoznania się z bardziej szczegółowymi ustaleniami (jest tego ponad 20 stron). Tymczasem kończę wymianę w tym miejscu bowiem do niczego to nie prowadzi.
Jeśli problemem dla ciebie jest różnica między kłonicą a sztachetą, to istotnie trudno o porozumienie. Na pytanie jak się bronić odpowiada wyczerpująco i precyzyjnie Sąd. Konkretnie w odniesieniu do tej sprawy. Konkretnej sprawy. Insynuacje odnośnie powodów moich obaw, jest delikatnie mówiąc nie na miejscu.
Wystawianie sędziów Sądu Okręgowego pod osąd hejterów grasujących w internecie jest niedopuszczalne.Dziwię się, że nikt szanownego Pana nie przywołał do porządku. Proszę pamiętać, że wolności słowa powinna towarzyszyć odpowiedzialność za słowo.A w ramach rzekomej obrony koniecznej całkiem niedawno zadźgano młodego człowieka nożem. Czyż nie Pan o tym pisał?
Szanowny Panie Estebanie, najwyraźniej nie dojdziemy tu do porozumienia. Zdarzenie wyglądało prawdopodobnie tak jak ustalił już Sąd Rejonowy: czyli była noc, agresywna grupa, groźby pozbawienia życia oraz fizyczna napaść. Bagatelizowanie zagrożenia z którym zmierzyła się szykanowana osoba niepełnosprawna jest manipulacją. Manipulacja z Pana stron jest też używanie określenia „kłonica”. To była sztacheta, oskarżony jej nie wziął ze sobą, żeby pogonić napastników, to oni wyrwali sztachety z płotu. Na zasadnicze pytanie: w jaki sposób się bronić, tak by było to zgodne z normami prawnymi, Pan nie odpowiada. Nic dziwnego. Zaczynam się zastanawiać o co ma Pan te sprawy w Sądzie, skoro boi się Pan by zaatakowany fizycznie człowiek, (któremu zresztą zagrożono pozbawieniem życia) mógł uderzyć napastnika w głowę tym co ma pod ręką. To takie straszne dla Pana?
Mimo wszystko, jeżeli temat jest tak interesujący dla Pana oraz węszy Pan „manipulację” to zapraszam w przyszłym tygodniu. Mam kserokopie obu wyroków i uzasadnień. Poczytamy, porozmawiamy bardziej szczegółowo. Proszę pisać na adres redakcji.
Spokojnych Świąt!
Szanowny Panie PD!
Jeśli miarą tego, że artykuł, który Pan spłodził nie jest populistyczny, i zgodny z powszechnym poczuciem sprawiedliwości jest 99% komentarzy popierających tezę, że Sąd Okręgowy popełnił błąd orzekając, że Sąd Rejonowy uznał Grzegorza za winnego (nie orzekając kary) przekroczenia granic obrony koniecznej, to gratuluje Panu dobrego samopoczucia.
Sądy obu instancji, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy orzekły, że w tej konkretnej sytuacji jaka miała miejsce bicie człowieka sztachetą w głowę, spowodowanie tym samym ciężkie uszkodzenie ciała, nie jest adekwatną do sytuacji reakcją. Tyle i tylko tyle.
Manipulacją z Pańskiej strony jest opis zdarzenia: „Noc, grupa napastników, groźby pozbawienia życia i fizyczna napaść”. Dodajmy, tych napastników było kilkunastu, byli rzeczywiście groźni, tak się tej sztachety, której jak twierdzi sam zainteresowany nie było wystraszyli, że zabrali pobitego kolegę i uciekli.
Jak się bronić, przed taką przestępczą grupą? Na to pytanie odpowiada Panu 99% komentatorów.
A ja ten 1% mówię Panu: nie tędy droga. Mimo tego, że jeden z tych napiętnowanych sędziów w apelacji uchylił korzystny dla mnie wyrok i nakazał sądowi I instancji ponownie rozpatrzyć sprawę, uważam że tym razem Sąd stanął na wysokości zadania.
Ech, Esteban, ale z Ciebie manipulator. Zadanie pytania o to „jak można się bronić” traktujesz jako populizm? Esteban (czy jak tam naprawdę się nazywasz), to nie populizm, to pytanie zaniepokojonego człowieka.
Dalej stawiasz oszczerczy i bezpodstawny zarzut manipulowania faktami. Na jakiej podstawie? Sam twierdzisz, ze z treści można wysnuć różne wnioski, przy czym zakładasz, że jakieś jedne są słuszne, a jakieś inne „sugeruje autor”. W artykule podane są takie fakty, jakie podał Sad w uzasadnieniach wyroków. Potrafisz wykazać, że jakiś istotny fakt został pominięty? Nie, zatem manipulujesz. Sam piszesz: „Z artykułu jednoznacznie (…), że tym co jest w tej sprawie niewątpliwe to ciężkie uszkodzenie ciała poszkodowanego, który został przez Grzegorza, nie w pełni świadomego tego co czyni, zaatakowany sztachetą w głowę, qw wyniku czego doznał ciężkiego uszkodzenia ciała”. No to jak to z artykułu jednoznacznie wynika, to na czym polegać ma Twój zarzut do treści artykułu? Podane są ustalenia Sądu. Ty oceniasz, że słusznie go skazano bo „bił kłonicą”, a 99% innych czytelników uważa przeciwnie. Rozumiem, że „obiektywnie” = „tak jak myśli Esteban”?
Dalej znowu manipulujesz: „Został tylko zobowiązany do wypłacenia poszkodowanemu odszkodowania w wysokości 500 zł.(?). Czy to było rzeczywiście odszkodowanie, czy koszty sądowe nie wiadomo” – jak nie wiadomo? Wyraźnie jest napisane: 500 zł. zadośćuczynienia”, które z tych słów sprawia Ci problem, że niby „nie wiadomo”?
Słusznie zastanawiasz się co Sąd miał z tą sprawą zrobić. Autor również się zastanawia, w tym rozważa: jak możemy się bronić?
Dalej jednak manipulujesz obrażając przy okazji osoby tutaj komentujące: „Z ich tonu wynika, ze powinniśmy mieć prawo, gdy zostajemy zaatakowani, nieważnie czy słownie, czy fizycznie do użycia wszelkich środków do przysłowiowej kłonicy włącznie”. Według przytoczonych tu ustaleń Sądu Grzegorz został zaatakowany fizycznie i o takim przypadku jest mowa, a nie o słownej zaczepce. Co więcej, nie dość, ze był atakowany fizycznie, to grożono mu śmiercią, a za napastnikiem stały kolejne osoby, co do których oskarżony nie wiedział, czy też nie zaatakują. Fakty ustalone w szczegółowym postępowaniu w I instancji są takie: noc, grupa napastników, groźby pozbawienia życia i fizyczna napaść. Nic dziwnego, ze ludzi bulwersuje fakt, że w II instancji sędziowie porównują to do „niegroźnych zaczepek” oraz ogłaszają, że osoba bardziej świadoma powinna być surowiej ukarana. Stąd pytanie: jak się bronić? Skoro tak odpowiadają Ci te normy prawne, to racz powiedzieć, w jaki sposób (zgodnie z tymi normami) będziesz się bronił, jeżeli Ty i Twoja rodzina zostaniecie fizycznie zaatakowani przez ludzi grożących Ci śmiercią? Podkreślam tu: osoba zaatakowana nigdy nie wie jakie są rzeczywiste zamiary i możliwości, a nawet uzbrojenie (nóż w kieszeni?) napastnika. Natomiast osoba zaatakowana nie ma czasu ani możliwości analizować jak się bronić, tylko robi to instynktownie, jak najskuteczniej.
Kultura kłonicy…
A mnie niepokoi populizm autora artykułu i wywołana nim fala absurdalnych, utrzymanych w tonie artykułu komentarzy.Zarówno artykuł, jak i komentarze, w tym przypadku, więcej mówią o fatalnej kondycji mediów jak i ich czytelników (czyt. społeczeństwa).niż sądownictwa, które w zamierzeniu autora miało zostać napiętnowane.
Autor manipuluje faktami, bowiem przedstawia punkt widzenia tylko jednej strony. A mimo to, wczytując się uważnie w to co zostało napisane, można wyciągnąć odmienne wnioski niż sugeruje autor. Z artykułu jednoznacznie , dla mnie przynajmniej wynika, że tym co jest w tej sprawie niewątpliwe to ciężkie uszkodzenie ciała poszkodowanego, który został przez Grzegorza, nie w pełni świadomego tego co czyni, zaatakowany sztachetą w głowę, qw wyniku czego doznał ciężkiego uszkodzenia ciała.
Za czyn ten jego sprawca nie został formalnie ukarany, bowiem z artykułu wynika, że sąd uznał jego winę, ale odstąpił od wymierzenia kary. Został tylko zobowiązany do wypłacenia poszkodowanemu odszkodowania w wysokości 500 zł.(?). Czy to było rzeczywiście odszkodowanie, czy koszty sądowe nie wiadomo. Niewątpliwie nie jest to kara dolegliwa.
Zastanawiam się, co sąd, który rozpatrywał sprawę pobicia miał z tym przypadkiem zrobić? Puścić całkowicie płazem, jak tego domagają się liczni komentarzy?
Z ich tonu wynika, ze powinniśmy mieć prawo, gdy zostajemy zaatakowani, nieważnie czy słownie, czy fizycznie do użycia wszelkich środków do przysłowiowej kłonicy włącznie.
Powiem szczerze, nie odpowiada mi taka koncepcja, choć podobno w w raju na ziemi, jakim dla niektórych mieszkańców jawi się Hameryka, takie prawo obowiązuje i chcieliby je wprowadzić u nas. Tam kłonicę zastępuje broń palna.
Choć narażę się vox populi, a co mi tam, nie startuje na posła, radnego, dziękuję Sądowi Okręgowemu, szczególnie sędziemu Trojanowskiemu, z którym miałem okazję dwukrotnie spotkać się na sali sądowej w tym roku, że wykazał się zdrowym rozsądkiem i nie poddał mentalności, w sumie dzikich ludzi. Oczywiście gorliwych katolików, którzy wyznają starotestamentową zasadę „ząb za ząb”. Bardziej odpowiadają mi w tym zakresie normy nowotestamentowe….A najbardziej, obowiązujące w Polsce normy prawne.
Prawo do broni i obrony koniecznej. Chcącemu nie dzieje się krzywda – włażącemu nocą na posesje też nie.
KNP – przywróćmy normalność.
ak to można wyjaśnić inaczej, niż działaniem sądu z zamiarem obniżenia poczucia zaufania obywateli do państwa?
KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY! JEGO TREŚĆ NAWOŁUJE DO NIENAWIŚCI I BURZY ZASADY MORALNE.
studia prawnicze, aplikacja itd w tym kraju uczą tylko czytania
sędzia przeczytał zeznanie (enuncjację) bandyty, uwierzył i stąd taki wniosek
mojej żonie uwierzyli, wbrew PITów i i zaświadczeniom od pracodawcy, że zarabiam 10ooo i
dali jej alimenty TRZYKROTNIE wyższe niż mój miesięczny dochód.
Bo zona napisała że z zawodu jestem… kapitanem jachtowym i tyle zarabiam
udowodnienie im ze to kwit amatorski, że mam inna pracę jest niemal NIEMOŻLIWE.
Jak ta wiadomosc dojdzie do stanow to wybuchna smiechem
Esteban Peres
Jak można wydać taki wyrok w odniesieniu do obrony miru domowego. Co ty gadasz!!!!
Face wskoczył mu na jego teren . Jak można zasądzić mu karę ???????
Gdzie tu jest logika?????
Myślę że to i tak jest łagodny wymiar kary. Ludzie którzy mienią się sędziami w tym kraju są kompletnie bezkarni co powoduje ze mogą wpisać dowolna głupotę w uzasadnienie wyroku co zresztą widać na tym przykładzie. no i co??? jaką kare poniosą ?????
Prawo jest jakie jest ale ludzie którzy się posługują prawem nie nadają się do tego kompletnie.
Tylko w Polsce, tylko w Krośnie, a działania naszych organów sprawiedliwości pachną z lekka paranoją 🙁 Ale może to dobrze, jak przyjdzie Putin to będziemy już gotowi na tamte standardy …
Tylko w Polsce, tylko w Krośnie, a działania naszych organów sprawiedliwości pachną z lekka paranoją 🙁 Ale może to dobrze, jak przyjdzie Putin to będziemy już gotowi na tamte standardy …
„Nie wykryto sprawcy”. To skąd sąd wie komu poszkodowany ma zapłacić odszkodowanie?
Za wtargnięcie na posesje bez zgody właściciela powinna być możliwość odebrania życia napastnikowi. Tyle, jak mi ktoś wejdzie i zacznie świrować to go zabije, jak się wybronię w sądzie to ok jak nie to trudno
Chory kraj, wejdź na posesje w niecnych zamiarach w teksasie to właściciel ma prawo zastrzelić cie jak przekroczysz próg, a tutaj za to że się bronił jeszcze ma płacić jakieś odszkodowanie, jakiś schizofrenik chyba pisał to prawo jakby jednocześnie my się pojęcia myliły i już nie wiedział kto winy a kto nie.
KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY. JEGO TREŚĆ ZAWIERA WULGARYZMY.
Powinien udac sie na posesje napastnika, zniszczyc ogrodzenie , zagrozic jemu i jego bliskim smiercia,
Mialby chociaz satysfakcje a gdyby w czasie ataku na wlasciciela posesii dostal w glowe , dostalby jeszcze odszkodowanie.
Tak trzeba postepowac! WSZYSTKO ZGODNIE Z PRAWEM ….
Przeczytałem artykuł uważnie. Czarnymi charakterami są wymienieni z imienia i nazwiska sędziowie rozpatrujący apelację. Na ile znam się na prawie rozpatrywali oni apelację od wyroku skazującego Grzegorza za pobicie Alberta. W tej sprawie Grzegorz był podejrzanym, następnie oskarżonym, a w końcu skazanym. Albert zaś poszkodowanym i chyba oskarżycielem posiłkowym. Można dyskutować, czy w tej sprawie wyrok jest zasadny czy nie, ale nie było rolą Sądu I instancji karanie w tym procesie innych osób. Oczywiście Sąd mógł w świetle dokonanych ustaleń zwrócić się do prokuratury o wszczęcie postępowania wobec sprawców najścia, ale taki obowiązek spoczywał przede wszystkim na policji i prokuraturze. Mam wrażenie, że Sąd i tak wiele zrobił dla wyjaśnienia okoliczności zdarzenia, nie jest rola Sądu prowadzenie dochodzenia, czy śledztwa. Jest to zadanie organów ścigania. Jeśli jakieś nazwiska należałoby wymienić celem napiętnowania to osoby, która zdecydowała o umorzeniu postępowania (prokurator, komendant Komisariatu). A tak dostało się osobom najmniej winnym, składowi Sądu Okręgowego, który mógł zrobić tyle ile zrobił.
Zachęcam autora artykułu (pd), by pociągnął ten wątek. Póki co napiętnowani sędziowie mogą mieć uzasadnione powody by uważać autora za oszczercę. A poziom komentarzy, pożal się Boże. Zwłaszcza tych gdzie wina za to obciążany jest Tusk, a potencjalnym zbawcą Ziobro.
sprawiedliwy do stańczyka sorki że piszę 3 raz ale ten wyrok tak mnie bawi że śledze te wszystkie komentarze na bieżąco kolego a ty myślisz że jakby był pis u władzy to wyrok byłby inny w tej chwili nie ma w polsce partii która uzdrowiłaby ten kraj począwszy od wymiaru „sprawiedliwości” przez nfz ,zus prywatnych przedsiębiorców którzy zatrudniają na jakieś dziwne umowy lub na czarno i kroją nasz kraj jak mogą skończywszy na pzpn to jest wszystko żenada czy to pis czy po czy inne skurczybyki nic nie zmienią oni robią dobrze dla siebie i tym najbogatszym taki szarak jak ja , pan grzesiek czy 30 milionów polaków nic ich nie obchodzą weżcie nawet pod uwagę wysiedlenia w krakowie wywalili wszystkich na bruk gorzej jak gestapo […]
FRAGMENT OPINII ZOSTAŁ USUNIĘTY. JEGO TREŚĆ NAWOŁUJE DO NIENAWIŚCI I BURZY ZASADY MORALNE.
Miałem podobną sytuację !
Sąd w Krośnie podważył akt notarialny na wniosek osoby X , która przedstawiła „dowody”, że w chwili sporządzania aktu Notarialnego (w obecności Urzędnika Państwowego, jakim jest NOTARIUSZ) , osoby były :NIEPOCZYTALNE” (z racji wieku i zdolności psychicznych)
Ten sam sąd uznał testament tych osób spisany PÓŹNIEJ jako,,, bardziej wiarygodny ??
MOŻNA , COŚ z Tym zrobić ??
Oto Polska (Krosno) właśnie ! :(:(
[email protected]
Czytam te komentarze i jestem przerażony, Przerażony, że przeciętny użytkownik portalu jest mądrzejszy od sędziów, którzy pewnie z 5 lat studiowali. Czego ich tam uczą ? Jak robić w konia uczciwych ludzi ? FRAGMENT OPINII ZOSTAŁ USUNIĘTY. JEGO TREŚĆ NAWOŁUJE DO NIENAWIŚCI I BURZY ZASADY MORALNE.
.Po czymś takim brak reakcji Sądu (np. poprzez rzecznika) będzie wyrazem arogancji wobec obywateli. Brak takiej reakcji będzie oznaczać, ze wszystko co na ten temat napisano jest prawdą.
Wiesław Ruszała, Arkadiusz Trojanowski i Leszek Grabias !!! SZOK !
Temida jest ŚLEPA, ale żeby aż TAK ??? 🙂 Czy powinni być sędziami ??
Komu Grzegorz ma zapłacić 500 zł, skoro nie wykryto sprawcy ?
q,,, Polska , to jednak „PIĘKNY” Kraj !
Co za poj…..ny kraj !
Targowica! Przypomnicie sobie, że za zdradę Narodu jest jedna kara! Historia kołem się toczy, wtedy stanowiska biskupom nie pomogły i wisieli równo!
A Policja jeśli w końcu (po jakiejś godzinie – profilaktyka) przyjedzie, to może nagle stwierdzić, że nie pod ten numer ich wezwano i zawiną się bez wysiadania z radiowozu…
Sama mam nieraz okazję obserwować interwencje naszych tfu stróżów bezprawia. Po wezwaniu telefonicznym z reguły mija pół godzinki, przyjeżdżają, robią rundkę i odjazd – byli? Byli!
I kto udowodni, że PRL przeminął?
Albercik to ma łeb na karku – że ja wcześniej na to nie wpadłem jak prosto można dorobić. Od jutra zaczynam. Na początek wpadnę do Albercika. Grzegorz jak chcesz to możesz się przyłączyć, we dwóch raźniej, a kasą się podzielimy.
Powinien jeszcze wynieść i dać im dobrowolnie wszystko co złodzieje zażądają. I w promocji po lodziku.
Aha i jeszcze jedno „Niepokojące jest też uzasadnienie sądu Okręgowego, że Grzegorz nie musiał uderzyć napastnika, bo była wezwana Policja. ” – Wielkie brawa dla sądu !!! hahaha uzasadnienie godne pięciolatka… żeby i nawet pod samą komendą policji to się wydarzyło to co miał czekać aż go pobiją czy poszlachtują ?
No przecież to jest chore, samo znieważenie czy wyzywanie kogoś a już nie mówiąc o groźbach pozbawienia kogoś życia jest karane : „Art. 190 kk § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.” następnie „Art. 191 kk § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.” oraz „Art. 288 kk § 1. Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. – § 2. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku” = Przecież to widać na kilometr że ta sprawa jest „załatwiana” – to w takim razie kiedy pan Grzegorz miał się bronić ? wtedy kiedy dostał by nóż w plecy czy dał by się pobić do utraty przytomności ? DEBILIZM !!!!
Głosujcie lemmingi dalej na PO, to będzie jeszcze śmieszniej. Jak Ziobro chciał zrobić porządek z wymiarem sprawiedliwości i „uczciwymi” lekarzami to krzyk się podniósł… Niestety na bandyckie sądy trzeba bandyckie metody stosować…
Hmm, czyli rozumiem, że Grzegorz powinien dać się oklepać? Coś mi tu śmierdzi znajomościami… no bo nie będę posądzał prawników o brak myślenia…
z mojego doświadczenia 99% sędziów to marionetki które po właściwym „lobbingu” decydują kto wygrał sprawę wystarczy telefon od byle politykiera i każdy żelazny dowód idzie w kosz. Powinniśmy się zrzucić na bilet dla nich do egzotycznego kraju jakim jest Syberia a po wyjeździe powiadomić rosyjski wywiad że z Polski wyjechała grupa separatystów chcących obronić polskich obywateli a przy okazji ogłosić syberyjską republikę polski to by sprawiło że coś by się w Polsce ruszyło na + w sądownictwie kolesiostwo i ogólna degrengolada już niedługo stanie się synonimem „polskie sądownictwo” tzn najdroższe na świecie, najwolniejsze na świecie jeden sędzia załatwia średnio może 50 spraw rocznie, najbardziej absurdalne na świecie tzn w sądzie nie jest ważne prawo tylko same kruczki z których można ułożyć werdykt według potrzeby. Nie zdarzyło mi się przeczytać uzasadnienia wyroku które miało by coś wspólnego z czymś takim jak zdrowy rozsądek czy logiczne myślenie. Zwykły kowalski wzięty z ulicy zasądził by lepiej i szybciej czyli wszystko reasumując klika z czasów komuny bardzo dobrze sobie żyje kosztem normalnych ludzi.
Witam,
Jeden z komentujących zadał pytanie co by było gdyby nawyzywać tych wszystkich sędziów.
Mieliśmy podobną sprawę gdy facet przywalił sędzinie tortem i co?. Z tego co pamiętam wytoczono przeciw niemu oskarżenia.
Czyli wnioskuje że można dać komuś w mordę z pięści lecz tortem nigdy. Może taki tort potraktują jako przedłużenie ręki. W końcu ma tyle składników może któryś z nich można zakwalifikować jako niebezpieczne narzędzie….np. herbatnik.
Ten kraj to Kambodża.
Przekroczył obronę konieczną bo pierwszy przywalił kolesiowi co wtargnął na jego posesję?!!!?
uzasadnienie tego sądu jest obezwładniające…!
Rozumiem, że wyssoki sad wolałby aby Pan Grzegorz najpierw zaliczył w twarz albo nożem w serce?? a potem myślał o swojej bronie ???
Sprawa jest prosta ten kto wchodzi na moją posesję skazuje się na moją interpretacje jego zamiarów u mnie i musi uważać aby nie dostać w łeb. Przecież nie będę czekał jak koleś zrobi krzywdę mnie lub mojej rodzinie!!
A Policja jak wiadomo przyjeżdża zawsze „po wszystkim”
Prawo w tym temacie jest szkodliwe dla obywatela i naraża zdrowie lub życie zaatakowanej osoby.
A sędzia nie powinien być bardziej „papieski niż sam papież” bo szkodzi w ten sposób uczciwym obywatelom i nie pomaga w odstraszaniu takich „wybijokno” od ataku na ludzi.
KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY! JEGO TREŚĆ NAWOŁUJE DO NIENAWIŚCI I ZAWIERA WULGARYZMY.
Żal!
Mówią, że kryzys i bezrobocie, ale jak człowiek z ikra, to zawsze sobie poradzi.
Grzesio bezrobotny, a Albercik jak jeden taki numer w tygodniu wykręci, to miesięcznie 2 tysiące na rękę wyjdzie, to się nazywa mieć fach w reku. Przedsiębiorczość przede wszystkim.
http://www.nj24.pl/article/biegly-nie-musi-nic-ogladac
Biegły nie musi nic oglądać
Sędzia Daniel Strzelecki (Sąd Rejonowy w Bolesławcu) biegłemu oka nie wykole !!!!!!!!!!
Polska Rzeczpospolita Korupcyjna: sędzia biegłemu oka nie wykole?
24 lutego 2014 roku sędzia Daniel Strzelecki (Sąd Rejonowy w Bolesławcu) oddalił skargę Bogusława Biedrzyńskiego na postanowienie prokuratora rejonowego w Bolesławcu umarzające postępowanie w sprawie biegłego sądowego Jerzego Karpińskiego.
http://3obieg.pl/polska-rzeczpospolita-korupcyjna-sedzia-bieglemu-oka-nie-wykole
http://www.aferyprawa.eu/Wyceny/Jelenia-Gora-Rzeczoznawca-Sadowy-Jerzy-Karpinski-dopuscil-sie-przestepstwa-przy-wydaniu
Moj adres:[email protected]
Dotyczy ” SKORUMPOWANEGO OSZUSTA ” bieglego sadowego z Jeleniej Gory „jerzego karpinskiego ” ! Firma PRZEDSIĘBIORSTWO WIELOBRANŻOWE KON BUD JERZY KARPIŃSKI
Status Podmiot aktywny
Adres rejestrowy ul. Szafirowa 13
58-560 Jelenia Góra, dolnośląskie
Jerzy Karpiński
Miasto: Jelenia Góra
tel. (75) 767-64-35
tel. kom. 604-21-88-90
[email protected]
http://youtu.be/cvqoUiAao6w
http://youtu.be/ioWGzIxp02s
http://youtu.be/Wu9erTINCfA
http://youtu.be/mu5eyUMpSe0
W swojej okolicy nie wykryłem Urzędu Skarbowego, dlatego nie płacę podatków, pozdrawiam.
sprawiedliwy do comunizmo kolego nie strasz albercika bo to on może przyjść do ciebie rozpiepszy ci ogrodzenie albo coś w tym stylu i jeszcze będziesz mu musiał zapłacić pięć stów widzisz że gościu jest nietykalny, cztery takie występki w miesiącu i ma 2 tysie ja na to muszę robić cały miesiąc
Opary absurdu unoszą się nad tym sądem… Albercik, ktoś do ciebie przyjdzie…
może gdyby dziennikarzyna miał jakiekolwiek pojęcie o prawie to by nie pisał takich stronniczych bzdur
Dla mnie tacy „sędziowie” są mniej warci od psiego klocka, leżącego przy krawężniku.
a może ten cały albercik to synuś jakiejś krośnieńskiej szychy to wyrok był z góry przesądzony ,bo przecież sprawę wystarczyłoby zakończyć naprawą ogrodzenia przez tych kolesi i dozór policyjny dla nich i jakim cudem skazali grześka za pobicie alberta jak przecież w opini sądu jego tam nie powinno być bo nie znaleziono winnych rozwalenia ogrodzenia. A co z grożbą pozbawienia życia czy to nie jest karalne są świadkowie sąsiedzi. Po prostu sąd się ośmieszył , chyba że to mi się wszystko pomyliło i nie zrozumiałem artykułu.
Polski „wymiar sprawiedliwości” CHRONI BANDYTÓW! Czas to zmienić. ROMB podjął inicjatywę zmiany przepisów dotyczących obrony koniecznej. Każdy może się dołączyć i wesprzeć tę słuszną sprawę.
KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY! JEGO TREŚĆ NAWOŁUJE DO NIENAWIŚCI I BURZY ZASADY MORALNE.
Powstaje pytanie: KIM SĄ SĘDZIOWIE ??? I jakim cudem dostają te stołki ?! Im KROWY pasać a nie w sądzie wyroki dawać !
JAkie jaja kompletna kompromitacja – Śmiech na sali do absurdów
KOMENTARZ ZOSTAŁ USUNIĘTY! JEGO TREŚĆ NAWOŁUJE DO NIENAWIŚCI I BURZY ZASADY MORALNE.