Do zdarzenia doszło późnym wieczorem, 1 lutego 2026 roku. Około godziny 22:15 w Krośnie, patrol policji zatrzymał samochód osobowy prowadzony przez T.P. Szybko okazało się, że mężczyzna nie tylko znajduje się w stanie nietrzeźwości, ale również łamie jeden z najsurowszych środków karnych, jakie może nałożyć sąd.
Lekceważenie prawa i bezpieczeństwa
Jak wynika z ustaleń śledczych, podejrzany był już wcześniej skazany za jazdę po pijanemu, za co orzeczono wobec niego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mimo to, mężczyzna ponownie zaryzykował życie swoje i innych uczestników ruchu.
Jak podkreśla dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie:
- "Prokuratura Rejonowa w Krośnie nadzoruje dochodzenie przeciwko T. P., podejrzanemu o przestępstwo z art. 178 a § 4 k.k. w zw. z art. 64 § 1 k.k. i inne (...) T. P. w dniu 1 lutego 2026 r. około godziny 22:15 w Krośnie woj. podkarpackiego kierował w ruchu lądowym samochodem osobowym znajdując się w stanie nietrzeźwości, przy czym czynu tego dopuścił się będąc uprzednio skazanym prawomocnym wyrokiem Sądu za przestępstwo z art. 178a § 4 k.k., na mocy którego orzeczono wobec wyżej wymienionego dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych"
Trzy miesiące w areszcie
Ze względu na wysoką szkodliwość czynu oraz fakt, że T.P. jest recydywistą, prokurator wystąpił z wnioskiem o najsurowszy środek zapobiegawczy. Sąd Rejonowy w Krośnie w pełni podzielił tę argumentację, decydując o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy.
Kluczowym argumentem była obawa, że przebywając na wolności, podejrzany może dopuścić się kolejnego, jeszcze tragiczniejszego w skutkach przestępstwa. Prokurator wskazuje na drastyczne okoliczności zdarzenia:
- "Obawa popełnienia przez podejrzanego nowego ciężkiego przestępstwa jest uzasadniona i należy ją wyprowadzić z następujących okoliczności: niebezpiecznego sposobu prowadzenia pojazdu (opisanego przez świadków), jawnego lekceważenia kardynalnej zasady zakazu prowadzenia pojazdu w stanie trzeźwości (wysoki stopień intoksykacji alkoholowej podejrzanego) i wynikającego również z tej okoliczności łatwego podejmowania przez podejrzanego zachowań skrajnie nieodpowiedzialnych"
Bezskuteczność innych środków
Decyzja o areszcie wynikała również z faktu, że wcześniejsze kary nie odniosły skutku wychowawczego. Dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów okazał się dla T.P. jedynie zapisem na papierze, którego nie zamierzał respektować.
- "Należy mieć na uwadze, iż wobec podejrzanego uprzednio orzeczono środek karny w postaci zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych dożywotnio, jednak sam zakaz nie powstrzymał podejrzanego od prowadzenia pojazdów. W takim układzie również wolnościowe środki zapobiegawcze okazałyby się nieskuteczne i jedynie środek izolacyjny był gwarancją zapobieżenia przez podejrzanego popełnienia nowego przestępstwa" - podsumowuje rzecznik prokuratury.
Sprawa jest w toku, a ostateczny wymiar kary dla recydywisty zapadnie przed sądem. Za złamanie dożywotniego zakazu i ponowną jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu surowa kara pozbawienia wolności.