Logo
Wydrukuj tę stronę

Na Solinie wywrócił się jacht. Poszukiwano kobiety, która wpadła do wody

Na Solinie wywrócił się jacht. Poszukiwano kobiety, która wpadła do wody Fot. materiały KPP Lesko

Błąd sternika doprowadził do wywrócenia jachtu na Solinie. Akcję ratunkową prowadziły WOPR i Policja. Poszukiwano między innymi kobiety, która odpłynęła od przewróconej jednostki w stronę brzegu.

Do zdarzenia doszło w sobotę (9 lipca) około godziny 16. Policjanci z patrolu wodnego zostali zaalarmowani przez dyżurnego Bieszczadzkiego WOPR, że w okolicy "Białej Floty" tonie jacht.

- Na miejscu okazało się, że około 100 metrów od brzegu znajduje się wywrócona łódź. Dwaj mężczyźni kurczowo trzymali się tonącej jednostki - informuje Komenda Powiatowa Policji w Lesku.

Przemoczeni żeglarze poinformowali policjantów, że razem z nimi na jachcie była jeszcze koleżanka, która samodzielnie popłynęła do brzegu. Obawiali się, czy zdołała tam dotrzeć.

Obu mężczyzn wyciągnęli z wody ratownicy WOPR, tymczasem policjanci wspólnie z drugą załogą WOPR rozpoczęli poszukiwania kobiety.

- Gdy jej nie odnaleziono w wodzie, rozpoczęto sprawdzanie brzegu jeziora. Okazało się, że kobieta dopłynęła do brzegu i pomógł jej mężczyzna, który znajdował się w tamtym rejonie - podaje KPP w Lesku.

W akcji ratunkowej wzięły udział dwie jednostki Bieszczadzkiego WOPR, patrol policji wodnej, wodna karetka pogotowia oraz trzy jednostki Państwowej Straży Pożarnej. Na szczęście ani mężczyznom, ani kobiecie nic poważnego się nie stało. Za rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa osób przebywających na terenach wodnych 35-letni sternik został ukarany mandatem.

Co było przyczyną?
Jak ustalili funkcjonariusze, jacht żaglowy był wypożyczony. Będąc w pobliżu "Białej Floty" sternik próbował wykonać zwrot, ale w związku z silnym podmuchem wiatru i zaplątaniem liny głównego żagla, doszło do wywrócenia łodzi, a osoby będące na pokładzie wpadły do wody.

kppl/pd

Przeczytaj także

© KrosnoCity.pl 2008 - 2018