Logo
Wydrukuj tę stronę

Krosno i tajemnica znikających latarni

Krosno i tajemnica znikających latarni Fot. KrosnoCity.pl

Ciemność zapada nad Krosnem. W powszechnym odczuciu mieszkańców wymiana oświetlenia powoduje, że zrobiło się ciemniej. Czy "ledowa rewolucja" realizowana przez firmę z Radomia się nie udała? Zwróciliśmy też uwagę na prowadzony demontaż części lamp. Zadaliśmy pytania, ale urzędnicy przez dłuższy czas nie chcieli przyznać, że jakakolwiek lampa jest likwidowana.

REKLAMA



Miała być poprawiona jasność  i zwiększone poczucie bezpieczeństwa. W zapowiedziach mówiono o oszczędnościach, ale nie kosztem doświetlenia ulic i chodników. Przeciwnie, miało być nawet jaśniej. Tymczasem odczucia mieszkańców są zupełnie inne, zauważamy, że jest wyraźnie ciemniej.

Równocześnie otrzymaliśmy potwierdzone sygnały o likwidacji części lamp ulicznych, o czym nie było mowy podczas zapowiedzi dotyczących wymiany oświetlenia. Zwróciliśmy się w związku z tym z pytaniem do Urzędu Miasta Krosna o to, Ile lamp jest likwidowanych podczas realizacji zadania wymiany oświetlenia ulicznego. Krzysztof Smerecki, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej UM Krosna, odpowiedział tak:

- W ramach realizowanego projektu wymieniamy oprawy sodowe na nowe - ledowe, na istniejących słupach. W 108 przypadkach, oprócz opraw, zostaną wymienione wyeksploatowane słupy. Nie likwidujemy żadnego punktu oświetlenia ulicznego w Krośnie.


Przed, w trakcie, po...

Należy zwrócić uwagę, że zapytaliśmy o lampy, a naczelnik odpowiedział o "punktach oświetlenia", które nie mają jednolitej definicji. Punktem oświetlenia może być cały słup, niezależnie od ilości zamontowanych lamp, jak i sama pojedyncza lampa. W efekcie demontaż jednej lampy z słupa nie musi oznaczać likwidacji całego "punktu oświetlenia".

Doprecyzowaliśmy pytanie, zaznaczając, że nie dotyczy ono całych konstrukcji latarni, ani "punktów świetlnych", a liczby likwidowanych lamp, w rozumieniu "oprawa świetlna ze źródłem światła".

- Nie zostanie zlikwidowana ani jedna lampa - odpowiedziała zdecydowanie Joanna Sowa, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Krosna.

Ta odpowiedź w połączeniu z obserwowanym faktem demontowania lamp przy krośnieńskich ulicach spowodowała u nas pewną konsternację. Zapytaliśmy, czy w takim razie lampy są likwidowane w ramach jakiegoś innego zadania realizowanego przez Urząd. Ponownie odpowiedział naczelnik Krzysztof Smerecki:

- Wydział Gospodarki Komunalnej UM Krosna nie prowadzi żadnego zadania, w ramach którego usuwane są punkty oświetlenia ulicznego.

I ponownie w odpowiedzi na pytanie o "lampę" pojawia się odpowiedź o "punkcie oświetlenia". Cały czas Urząd utrzymywał, że jedynie wymienia lampy, a żadnej nie usuwa. Zwróciliśmy się o podanie jaką definicją "punktu świetlnego" posługuje się Urząd oraz wskazaliśmy, że lampy są faktycznie usuwane podając przykład. Część starych opraw została zdjęta i nie zastąpiono ich LED-ami nieopodal Urzędu przy ul. Lwowskiej.

- Wykonawca projektu oprócz wymiany ponad 3 i pół tysiąca istniejących, eksploatowanych opraw sodowych na ledowe, i innych zadań wynikających z umowy, usuwa parędziesiąt, nieczynnych od kilkunastu lat, opraw wraz z wysięgnikami, które dawniej oświetlały chodniki, miedzy innymi przy ulicach: Lwowskiej, Pużaka, czy Podwale - odpowiedział Krzysztof Smerecki, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej.

Gdy ktoś zapowiada wymianę starego oświetlenia, a przy tym podkreśla, że będzie jaśniej, że lampy nie będą likwidowane, tylko wymieniane, to spodziewamy się, że także te stare, nie działające, zostaną wymienione na nowoczesne i działające. Żeby było jaśniej. Okazuje się jednak, że "parędziesiąt" lamp zniknie z ulic Krosna i nie zostaną zastąpione. Dotyczy to większej ilości ulic, niż wymienione przez Naczelnika: lampy zdemontowano też np. na Krakowskiej, czy Kolejowej. Urząd nie podał nawet dokładnej liczby.

pd

© KrosnoCity.pl 2008 - 2020