Logo
Wydrukuj tę stronę

4Turbo atakuje trasy GSMP

Mateusz Gołek Mateusz Gołek

Po raz pierwszy w tym sezonie zawodnicy zespołu 4Turbo startujący w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski pojawią się na trasie Jubileuszowego 40 Międzynarodowego Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego – Załuż 2014, już w najbliższy weekend 10-11 maja.

REKLAMA



Na liście zgłoszeń zawodów zaliczanych do rund FIA Hill Climb Cup, FIA CEZ Hill Climb Championship orz Mistrzostw Polski i Słowacji widnieje 85 zawodników, w tym aż 4 reprezentantów Mistrzowskiego zespołu 4Turbo, który w ubiegłym roku świętował po raz drugi z kolei tytuł Mistrza Polski w klasyfikacji generalnej samochodów grupy kategorii I, zdobyty przez Tomasza Nagórskiego.

W tym roku w najmocniejszych samochodach Mitsubishi Lancer Evo oraz Subaru Impreza kibice GSMP zobaczą Tomka Nagórskiego w Subaru grupy E1+2000, Dubaja w mocno zmodyfikowanym Lancerze Evo grupy E1+2000, Boczka, który w sezonie 2013 pojawił się dwukrotnie jako samochód „0” oraz Mateusza Gołka, który będzie walczył N grupowym Mitsubishi Lancerem Evo.

W klasie E1+2000 zgłosiło się na 1 i 2 rundę GSMP aż 10 zawodników, natomiast w N+2000, Mateusz Gołek będzie rywalizował z 5 konkurentami z Polski i Słowacji.

Starty zawodników z pod znaku 4turbo w tym sezonie wpierać będą firmy Intercars oraz Motointegrator.
Serdecznie zapraszamy na inaugurację sezonu wyścigów górskich w okolice Sanoka. Zawody rozpoczynają się w piątek 9 maja odbiorem administracyjnym i badaniem kontrolnym na sanockim rynku. W sobotę po raz pierwszy w tym roku kibice zobaczą zawodników w sportowej rywalizacji na trasie o długości 4688 m z Załuża do Tyrawy Wołoskiej.

- W ubiegłym sezonie po raz pierwszy miałem styczność z GSMP i moje wrażenia są jak najbardziej pozytywne. W Siennej jechałem jako samochód „0”, a w Korczynie również pokazałem się jako auto otwierające zawody. W tym roku mam jeden plan – poznać trasy, specyfikę zawodów i rozjeździć się. Moje auto jest najcięższe i najsłabsze ze stawki E1+2000, ale będę starał się podgryzać konkurencję. Przed sezonem miałem okazję testować auto w Ułężu, Kielcach i podczas kilku mniejszych imprez. Jestem wydaje mi się dobrze przygotowany. Trasa w Załużu jest dla mnie nowością. Będę w tych okolicach po raz pierwszy. Słyszałem, że odcinek jest bardzo fajny, nawierzchnia została poprawiona. Trasa jest techniczna, z szybkim początkiem, a następnie z serpentynami, które wydają się bardzo ciekawe. Decyzja o moim starcie zapadła dosyć późno, tak więc jadę z nastawieniem, aby dojechać do końca, osiągnąć metę i zdobyć doświadczenie. Zapraszam wszystkich kibiców na inaugurację sezonu wyścigów górskich do Załuża - mówi Boczek.

- GSMP wciągnęło mnie bardzo mocno. Mój plan to przejechać pełny sezon 2014. W ubiegłym roku miałem okazję startu w Korczynie i Siennej. Załuż widziałem ostatnio podczas wizji lokalnej jaką przeprowadziłem prywatnym samochodem. Mostek jest dosyć szybki, a później już zakręty i proste. Mieliśmy przeprowadzić testy przed samymi zawodami, ale stwierdziliśmy, że szkoda sprzęt. Pierwsze kilometry przejechałem w Ułężu a następnie na lotnisku w Rudnikach. Auto w stosunku do 2013 roku jest przebudowane. Mam nowy zderzak, tylną lotkę, która teraz dociska mojego Lancera. Założyliśmy nowe zawieszenie i automatycznie samochód jest nieco niższy, a więc prowadzić będzie się dużo lepiej. Nie chcę szaleć w Załużu. Chciałbym zbierać doświadczenie i podczas wyścigów w Siennej i Korczynie powalczyć już na poważnie, co nie znaczy, że będę jechał wolno. Starty zespołu w  tym sezonie wspiera Intercars i Motointegrator - mówi Dubai.

- Jestem już głodny jazdy. Cały sezon spędzę w grupie N. podczas przerwy między sezonowej auto zostało w pełni przygotowane do startów, a ja potrenowałem. Treningi zacząły się pechowo, ale liczę, że teraz będzie już tylko dobrze. Ostatnio jeździłem w Ułężu i Kielcach, a więc kilometry zostały zaliczone. Załuż widziałem tylko z onboardów. Jest tam częściowo nowa przyczepna nawierzchnia, trasa jest teoretycznie prosta, a zarazem  podchwytliwa i łatwo można się zagubić w zakrętach, jedyne co jest pewne to to, że po prawym zakręcie zawsze jest lewy :). To dobra trasa na otwarcie sezonu, tak aby się rozjeździć w bezpiecznych warunkach. Oby tylko pogoda dopisała. Jestem optymistycznie nastawiony do pierwszego startu. W końcu chodzi o dobrą zabawę. W tym sezonie moje starty wspiera: Finish-A, Flexin, ESBE, Synkro, BLOKK, Karton-pak i Thermo-pak. Dziękuję również firmie Motointegrator z grupy Inter Cars. Samochód obsługuje jak zawsze 4turbo, a patronat medialny objął nad naszymi startami portal www.wyscigigorskie.pl. Do zobaczenia już w piątek w Sanoku - mówi Mateusz Gołek.

bwg

Przeczytaj także

© KrosnoCity.pl 2008 - 2020