KrosnoCity.pl - Krośnieński Portal Informacyjny

Przełącz się na komputer Register Login

Krosno: jastrząb pomógł ratować jeża

Uratowany jeżyk / jastrząb Lola Uratowany jeżyk / jastrząb Lola Fot. Marzena Kozioł / Piotr Dymiński

Lola, jastrząb, który przegania gawrony z rejonu Starego Cmentarza, pomogła też uratować jeża. Zwierzak był poważnie ranny i wyczerpany. Akcja ratunkowa przebiegła sprawnie, jeż znajduje się obecnie pod opieką Ośrodka Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu. Uwaga, drastyczne zdjęcia.

REKLAMA


O działaniach płoszenia gawronów prowadzonych w Krośnie informowaliśmy w poniedziałek. Zobacz: Krosno: Lola przegania gawrony. Okazuje się, że Lola, młody jastrząb z gatunku Accipiter gentilis, ma też inne, cenne umiejętności. Wypatrzyła rannego jeża, a dzięki niej dostrzegł go również opiekun, Hubert Dybaś.


Fot. Hubert Dybaś

Jeże są gatunkiem chronionym, a niestety padają ofiarą psów, samochodów, a niekiedy i celowych ataków ludzi.

- Jeż był bardzo osłabiony, miał okropną ranę. Na szczęście miał apetyt, chętnie jadł. To był dla mnie taki sygnał, że organizm nadal walczy, że może da się go uratować - wspomina Hubert Dybaś, sokolnik pracujący od lutego na Starym Cmentarzu. Szybko skontaktował się z Ośrodkiem Rehabilitacji Zwierząt Chronionych w Przemyślu.


Jeżyk i dr Martyn Mączyński

- Konieczne było tylko zorganizowanie transportu, tymczasem nie ma żadnych bezpośrednich połączeń Krosno-Przemyśl. Okazało się jednak, że do Rzeszowa jedzie mój znajomy: Piotr Foremny. To on dostarczył jeża do Rzeszowa, skąd do Przemyśla zwierzak został zabrany przez konduktora pociągu - opowiada Hubert Dybaś.

W Ośrodku Rehabilitacji Zwierząt Chronionych jeż przeszedł poważną operację, ale przeżył.

- Jeż jest po ciężkiej operacji. Miał rozległe obrażenia, uszkodzoną skórę i mięśnie na grzbiecie. Miał zmiany martwicze - relacjonuje lekarz weterynarii i opiekun zwierząt, Radosław Fedaczyński. Trudno jednak określić, co było przyczyną powstania rany. Pies, inny drapieżnik, samochód, czy może człowiek?  

- Teraz jeżyk czuje się dobrze, ma apetyt. Czeka go około 10-14 dni rekonwalescencji. Oczywiście zatrzymamy go dłużej, a następnie rozpoczniemy aklimatyzację do naturalnego środowiska - zapowiada w rozmowie z KrosnoCity.pl Radosław Fedaczyński.

- Cieszę się, że system, który staramy się wprowadzać zadziałał. Znalezione ranne zwierzę umieszczono w pudełku, skontaktowano się z ośrodkiem, a następnie znaleziono transport. Dzięki przychylności konduktorów z PKP jeż szybko do nas dotarł - podkreśla Fedaczyński.

Jeżom, które budzą się zbyt wcześnie pomaga też OTOZ "Animals" Inspektorat Krosno. Ich podopieczną jest obecnie Cynka. Zobacz: Budzą się pierwsze jeże. Bez pomocy zginą.

Przypominamy też o zbiórce karmy dla zwierząt. Zobacz: Wyjątkowa zbiórka żywności dla krośnieńskich zwierząt. Jednym z jej celów jest zebranie karmy dla jeży.

pd
Fot. Marzena Kozioł, Hubert Dybaś

  • autor: pd

3 komentarzy

Skomentuj

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

© KrosnoCity.pl 2008 - 2021

Top Desktop version

twn Czy na pewno chcesz przełączyć się na wersję komputerową?