Elektroniczna „maska” na tablicy
Podczas rutynowych działań prowadzonych przez Sekcję Kontroli Ruchu Drogowego i Zabezpieczenia Autostrad, uwagę policjantów przykuł sposób montażu tablicy w sportowej Hondzie. Po dokładniejszych oględzinach stanu technicznego maszyny okazało się, że właściciel zainstalował tam elektronicznie sterowaną, obrotową ramkę.
Mechanizm ten pozwalał na zdalne zmienianie pozycji tablicy w taki sposób, aby odczytanie numerów rejestracyjnych przez służby lub fotoradary stało się niemożliwe. W obliczu nieuchronnych konsekwencji, 37-latek zdecydował się na demontaż urządzenia jeszcze w trakcie trwania interwencji, jednak nie uchroniło go to przed surową karą.
Przepisy są jednoznaczne
Policja zakwalifikowała to zdarzenie jako kierowanie pojazdem naruszającym warunki techniczne. Zgodnie z obowiązującym prawem, tablice rejestracyjne muszą być zamontowane w sposób trwały, w pełni czytelne i zgodne z wytycznymi technicznymi.
Stosowanie jakichkolwiek nakładek, rolet czy – jak w tym przypadku – mechanizmów obrotowych, jest traktowane jako poważne wykroczenie. Funkcjonariusze podkreślają, że takie „modyfikacje” są zazwyczaj celową próbą uniknięcia odpowiedzialności za inne przewinienia drogowe.
Apel o odpowiedzialność
Służby mundurowe przypominają, że dbanie o widoczność tablic to obowiązek każdego kierowcy, niezależnie od warunków pogodowych czy typu pojazdu. Próby manipulacji przy ich mocowaniu mogą skutkować nie tylko wysokimi mandatami, ale również dodatkowymi problemami prawnymi podczas kontroli lub przeglądów technicznych.








































