Z Polski
REKLAMA
Gdy zbliża się koniec grudnia, wielu z nas planuje huczne powitanie Nowego Roku, którego nieodłącznym elementem są pokazy pirotechniczne. Choć rozbłyskujące na niebie światła dostarczają niezapomnianych wrażeń wizualnych, nie wolno zapominać, że petardy i rakiety to w rzeczywistości materiały wybuchowe. Niewłaściwe obchodzenie się z nimi, podyktowane brawurą lub brakiem wiedzy, może błyskawicznie zamienić radosną zabawę w tragedię. Statystyki nocy sylwestrowej co roku przypominają o ryzyku poparzeń, pożarów, a nawet wypadków śmiertelnych, dlatego kluczowe jest zachowanie najwyższych standardów bezpieczeństwa.
Nowy Rok to dla wielu z nas czas radości, planów i hucznego świętowania. Jednak to, co dla człowieka jest spektakularnym widowiskiem, dla otaczającego nas świata bywa prawdziwym koszmarem. Z roku na rok coraz więcej miast i osób prywatnych rezygnuje z pirotechniki. Dlaczego ta zmiana jest tak ważna? Przyjrzyjmy się faktom, które kryją się za kolorowymi rozbłyskami.
Od lat miliony Polaków i Europejczyków zadają sobie to samo pytanie: kiedy wreszcie przestaniemy manipulować przy wskazówkach zegarów? Choć temat regularnie powraca na czołówki gazet, rok 2026 zapowiada się jako kluczowy moment w tej długiej batalii o czas. Czy planowana na marzec zmiana będzie tą ostatnią?
Z KRAJU: Tegoroczne święta Bożego Narodzenia okazały się wyjątkowo tragiczne dla wielu uczestników ruchu drogowego. Zamiast spokojnych powrotów do domów i rodzinnych spotkań, na wielu trasach w kraju doszło do dramatycznych zdarzeń. Wstępne policyjne dane z okresu od 24 do 26 grudnia pokazują, że bezpieczeństwo na drogach wyraźnie się pogorszyło w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Z KRAJU: Polska scena społeczna i polityczna pogrążyła się w żałobie. 26 grudnia, dokładnie w dniu swoich 61. urodzin, zmarł Cezary Miżejewski – postać fundamentalna dla rozwoju polskiej ekonomii społecznej, były wiceminister pracy oraz niezmordowany obrońca praw osób wykluczonych. Jego odejście to koniec pewnej epoki w walce z ubóstwem w naszym kraju.
Tegoroczna Wigilia Bożego Narodzenia była wyjątkowo intensywna dla strażaków w całej Polsce. Zamiast spokojnej służby, funkcjonariusze Państwowej Straży Pożarnej wielokrotnie wyjeżdżali do pożarów, wypadków i innych groźnych zdarzeń. Bilans świątecznego dnia pokazuje, jak niebezpieczny potrafi być ten okres.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
W PORTALU
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA




























