Dramatyczny wypadek przy pracy
Podczas rutynowych czynności w hali produkcyjnej gwoździarka wystrzeliła w taki sposób, że gwóźdź z dużą siłą przebił tkanki miękkie dłoni pracownika, unieruchamiając go bezpośrednio na elemencie konstrukcyjnym palety. Świadkowie zdarzenia relacjonowali, że ból poszkodowanego był ogromny, a sytuacja w zakładzie stała się niezwykle napięta.

Fot. OSP Pilzno
Szybko oceniono, że samodzielna próba uwolnienia ręki mogłaby przynieść więcej szkód niż pożytku, pogłębiając uraz lub wywołując gwałtowny krwotok.
Niestandardowa interwencja strażaków
Przybyli na miejsce strażacy z PSP w Dębicy oraz OSP Pilzno stanęli przed trudnym zadaniem. Jak potwierdził bryg. Jacek Pawłowski, 32-latek był przez cały czas przytomny i świadomy. Policjanci przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało, że mężczyzna był trzeźwy.
Zamiast ryzykować siłowe usuwanie gwoździa na miejscu, ratownicy zdecydowali się na metodę chirurgicznej precyzji. Użyto wyrzynarki, aby wyciąć fragment drewna wokół uwięzionej dłoni. Dzięki temu zminimalizowano ruchy dłoni względem tkwiącego w niej gwoździa. Kończyna wraz z przytwierdzonym elementem palety zabezpieczono do transportu.
Finał w szpitalu
Dzięki opanowaniu służb, mężczyzna został przetransportowany karetką do szpitala w Dębicy. To właśnie tam, w kontrolowanych warunkach lekarze podjęli się usunięcia ciała obcego i ostatecznego zaopatrzenia rany. Decyzja strażaków o niewyciąganiu gwoździa na miejscu zdarzenia była kluczowa dla bezpieczeństwa pacjenta i ograniczenia potencjalnych powikłań.








































