Wszystko zaczęło się w poniedziałek, 2 lutego. To właśnie wtedy, w godzinach przedpołudniowych, młoda kobieta opuściła swoje miejsce zamieszkania. Wyszła z domu, nie przekazując bliskim żadnych informacji na temat tego, dokąd się udaje ani kiedy planuje wrócić. Niepokój rodziny narastał z każdą kolejną godziną, zwłaszcza że telefon nastolatki pozostawał nieaktywny, co uniemożliwiało jakąkolwiek formę kontaktu czy ustalenie jej lokalizacji.
Początkowo rodzina i najbliżsi próbowali odnaleźć Ulę na własną rękę, sprawdzając miejsca, w których mogła przebywać. Gdy te starania nie przyniosły rezultatu, we wtorkowe popołudnie o sprawie oficjalnie powiadomiono służby ratunkowe. Policja natychmiast rozpoczęła intensywne działania operacyjne, angażując dostępne siły w celu namierzenia zaginionej. Funkcjonariusze przeczesywali wytypowane obszary, starając się odtworzyć trasę, którą mogła poruszać się 18-latka po opuszczeniu mieszkania.
Odnalezienie ciała i dalsze czynności
Nadzieja na szczęśliwy powrót dziewczyny do domu zgasła w nocy z wtorku na środę (z 3 na 4 lutego). To właśnie wtedy mundurowi odnaleźli zwłoki poszukiwanej nastolatki. Na miejscu odnalezienia ciała wykonano niezbędne czynności pod nadzorem prokuratora. Obecnie funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie, pod ścisłym nadzorem Prokuratury Rejonowej, pracują nad szczegółowym wyjaśnieniem wszystkich okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Trwa ustalanie przebiegu ostatnich godzin życia młodej krośnianki.









































