KrosnoCity.pl - Krośnieński Portal Informacyjny

Przełącz się na komputer Register Login

Pogoda

Quasi-stacjonarny front atmosferyczny od piątku wieczór jest nad Pogórzem Karpackim. W środkowej troposferze oś rozległej zatoki przebiega południkowo od Bornholmu aż po Włochy. Adwekcja wirowości dodatniej w jej przedniej, wschodniej części utrzymuje aktywność frontu, linie prądu na poziomie 500 mb są niemal równoległe względem jego położenia. W strefie znacznego kontrastu termicznego powstają w takiej sytuacji płytkie zaburzenia falowe, osiągające niekiedy stadium płytkiego niżu, przemieszczającego się wzdłuż frontu i powodującego znaczny wzrost aktywności zjawisk na styku ciepłej i chłodnej masy powietrza. Taki niż jest właśnie nad Węgrami, późnym wieczorem jednak zacznie wchodzić nad Słowację, a już jutro rano będzie nad zachodnią Rosją.

REKLAMA




Szerokim strumieniem napływa dziś do całej Polski gorące powietrze zwrotnikowe znad północnej Afryki. Dość silny wiatr osłabnie u nas wieczorem, ale efekt fenowy zaniknie dopiero jutro nad ranem. Potem kolejny gorący dzień, jednak już bez wiatru fenowego, temperatura wzrośnie do 26°C. To będzie ostatni dzień z temperaturą przekraczającą 25°C w tym roku.

Zatoka niskiego ciśnienia wyszła nad Bałtyk, lecz strefa pofalowanego frontu atmosferycznego dotarła jedynie nad Górny Śląsk i dalej na wschód ruszać póki co ani myśli. Znad Atlantyku nad Morze Północne od południowego zachodu nasuwa się już pogłębiający się wtórny ośrodek niżowy, jutro w południe dotrze nad Półwysep Bretoński, a w czwartek będzie już na wschód od Szkocji z ciśnieniem 982 hPa w centrum. Jego zatoka prowadzi w swej przedniej części gorące powietrze zwrotnikowe o równowadze stałej, utrzyma się nad Polską cyrkulacja południowo-zachodnia cyklonalna, sprzyjająca wiatrowi fenowemu w rozległym pasie południowej części kraju. Na skutek tego połowa tygodnia będzie gorąca, w czwartek w Krośnie zanotujemy 29°C. Pod koniec tygodnia ochłodzi się i spadnie deszcz.

Obecność wyżu nad Europą Wschodnią i jednocześnie rozległego niżu nad zachodnią częścią kontynentu, napływ stabilnych mas powietrza o małym pionowym gradiencie temperatury przy panowaniu cyrkulacji południowej to niemal doskonałe warunki do wystąpienia wiatru fenowego. Już dziś dość silny fen mamy w Sudetach, w nocy i na początku przyszłego tygodnia wiatr ten pojawi się także na całym Pogórzu Karpackim. O ile w naszym regionie jego oddziaływanie nie jest istotne z punktu widzenia zagrożenia porywami wiatru, o tyle efekt fenowy, oprócz adwekcji ciepłej masy powietrza polarno-morskiego, będzie czynnikiem dodatkowo wspomagającym wzrost temperatury.

Wyż, w którego centrum ciśnienie przekracza 1035 hPa, jest od środy nad Skandynawią, w jego planach na drugą połowę tygodnia jest wędrówka nad Rosję. W tym samym czasie nad północnym Atlantykiem rozbudowuje się się rozległy układ niskiego ciśnienia, którego wpływ obejmie do końca tygodnia całą Europę Zachodnią i częściowo Południową oraz Środkową.

Napływ powietrza pochodzenia arktycznego trwa nadal, ciśnienie wzrosło i wciąż powoli rośnie, ale znacznej i przede wszystkim trwałej poprawy pogody jak nie było - tak nie ma. Wszystko przez zatokę niżu znad Rosji i właściwości termodynamiczne napływającej masy powietrza, w szczególności przez jej chwiejną stratyfikację. Wyż wspomniany w prognozie niedzielnej przemieszcza się nad Skandynawię, w końcówce tygodnia będzie już nad Rosją, a to definitywnie odetnie drogę do Polski arktycznemu chłodowi.

Nad północnym Atlantykiem silny wyż, a nad Europą Północną i Wschodnią rozległy układ niskiego ciśnienia - za sprawą takiego rozmieszczenia głównych układów barycznych zaczęło do Polski napływać co prawda mocno przetransformowane, ale jednak już arktyczne powietrze, które jeszcze tydzień temu przepływało nad Grenlandią i Morzem Grenlandzkim, po kilkudziesięciu godzinach docierając nad Morze Norweskie i Północne, potem nad Cieśniny Duńskie, stamtąd docierając nad Europę Środkową.

Sygnalizowana we wtorkowej prognozie zmiana sytuacji synoptycznej właśnie się dokonała, upały są już historią, lecz główny front atmosferyczny nie wyszedł daleko poza teren naszego kraju - pozostał nad Karpatami i faluje, tzn. tworzą się na nim płytkie ośrodki niskiego ciśnienia przemieszczające się z południowego zachodu na północny wschód. Wraz z nimi, dokładnie w ten sam sposób, wędrują strefy opadów.

1 września 2015 przeszedł do historii polskiej meteorologii. Wczoraj w wielu miejscach zanotowano najcieplejszy wrześniowy dzień, odkąd prowadzi się obserwacje meteorologiczne - w Tarnowie po południu termometry wskazywały 36,8°C, co jest wartością absolutnie rekordową dla września. Nie mniej imponujący rekord pobiła stacja synoptyczna w Krośnie.

Wielkimi krokami zbliża się kres tropikalnych upałów, od zachodu - znad Niemiec - nad Polskę wkracza pofalowany, chłodny front atmosferyczny. O północy będzie rozciągać się na obszarze od Zatoki Gdańskiej po Ziemię Kłodzką, rano zaś strefa frontu zajmie obszar od Suwalszczyzny po Małopolskę, w środę w ciągu dnia bardzo powoli przemieszczając się na wschód, a w czwartek zatrzymując się nad południowymi i południowo-wschodnimi krańcami Polski.

Napływa do nas upalna i sucha masa powietrza z południa, kształtująca się przy wciąż jeszcze stosunkowo silnej operacji słonecznej i słabym wietrze nad Bałkanami - stamtąd w ciągu kilku dni docierając do Polski. Tegoroczne lato zakończy się dokładnie takim samym typem pogody, z jakim będzie kojarzone za kilka lat - będzie upalnie i sucho. We wtorek klimatolodzy śledzić będą temperatury powietrza notowane we wschodniej połowie kraju, zostanie bowiem ustanowiona nowa najwyższa wartość temperatury notowana we wrześniu w historii obserwacji meteorologicznych na terenie Polski.

Znowu napłynęło do części Polski gorące, a miejscami już upalne powietrze zwrotnikowe. Fragment frontu polarnego, oddzielający tę masę powietrza od chłodniejszej, polarno-morskiej znajduje się dziś w południe na obszarze od Atlantyku, przez Region Centralny Francji, środkowe Niemcy i muska północno-zachodnie krańce Polski przynosząc deszcz ciągły w rejonie Świnoujścia. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin fragment frontu głównego przemieści się jeszcze przez nasz kraj o kilkaset kilometrów na południowy wschód, ale na tym koniec - w sobotę na zachód od Półwyspu Bretońskiego powstanie fala, która następnie stanie się niżem szerokości umiarkowanych, wędrującym nad Morze Północne, dzięki temu powietrze zwrotnikowe powróci już nawet nad północną część kraju w ostatni dzień sierpnia.

Zatoka rozległego niżu znad Atlantyku przemyka dziś przez Bałtyk, front chłodny z nią związany do rana opuści Polskę, a za nim rozbuduje się wyż przemieszczający się znad Austrii nad Europę Wschodnią; na mapach poziomu 500 mb widać wbijający się do środkowej części naszego kontynentu klin. Przed nami ostatnie 40 godzin w tym miesiącu z powietrzem polarnym, w czwartek w ciągu dnia zaś z południowego zachodu zacznie napływać najpierw gorące, a w kolejnych dniach już upalne powietrze zwrotnikowe. Do końca tygodnia nie należy spodziewać się już opadów.

REKLAMA




© KrosnoCity.pl 2008 - 2021

Top Desktop version

twn Czy na pewno chcesz przełączyć się na wersję komputerową?