Zaloguj
Zarejestruj się
KrosnoCity.pl
 
 

Pogoda

W sobotę (29 lutego) Polska zacznie dostawać się pod wpływ głębokiego niżu znad północnego Atlantyku. W górach i w rejonach podgórskich, także na obszarze powiatu krośnieńskiego, prognozowane jest wystąpienie fenu.

REKLAMA




Prąd strumieniowy frontu polarnego odsunął się dosyć daleko na południe, pozostajemy w zasięgu rozległego niżu, ale temperatura nie przekracza normy wieloletniej tak znacznie jak w minionych tygodniach. Głęboki wtórny ośrodek niskiego ciśnienia w czwartek dotarł nad południowe Niemcy, gdzie znów silnie wieje i pada. W piątek nad ranem będzie on już nad Czechami, a w ciągu dnia przewędruje przez Karpaty do wieczora docierając Krym i wypełniając się. Powinniśmy spodziewać się opadów mokrego śniegu, a także wzrostu niskiego ciśnienia o kilkanaście hektopaskali. W sobotę słonecznie, sucho i cieplej, w drugiej połowie doby wiatr nasili się i będzie porywisty. Niedziela bez przymrozka, maksymalnie 5°C, ale znów popada - tym razem wyłącznie deszcz.

Cyrkulacja zachodnia nieco słabnie. To dobra wiadomość, gdyż wygląda na to, że najgroźniejsze wichury tego półrocza chłodnego w końcu mamy za sobą - luty okazał się bardzo niespokojnym miesiącem pod tym względem. Spadek prędkości strefowego przepływu mas powietrza nie oznacza jednak jego zaniku, a więc okresowe opady i zmiany temperatur wciąż będą występować. W środę możemy odczuwać senność ze względu na pochmurną, okresami deszczową pogodę i niskie ciśnienie. W czwartek aura również niżowa, lecz już charakterystyczna dla chłodnej masy powietrza - z opadami przelotnymi, ale i przejaśnieniami. Wskazania barometrów będą nieco wyższe, a termometrów niższe.

W związku z szybko pogłębiającym się niżem, przemieszczającym się pod silnym prądem strumieniowym znad Polski nad Ukrainę, w nocy z niedzieli na poniedziałek cały obszar od Śląska przez Małopolskę po Podkarpacie dotknięty zostanie kolejną wichurą.

Niedziela mija nam przy całkowitym zachmurzeniu, bez przerwy padającym deszczu oraz szybko spadającym ciśnieniu. Dostajemy się pod wpływ kolejnego gwałtownego, w dodatku ciągle pogłębiającego się niżu, pędzącego pod silnym prądem strumieniowym w imponującym tempie - jeszcze rano znajdował się nad Anglią, w południe wkraczał już nad Niemcy, wieczorem przewędruje przez Polskę, a o północy wyjdzie na Ukrainę. Przed nami kolejne uderzenie wiatru, który wyraźnie nasili się u schyłku niedzieli, a z całą mocą smagnie w poniedziałek nad ranem, po nasunięciu się frontu chłodnego i tym samym zmianie kierunku na zachodni, potem północno-zachodni. Wietrzna będzie cała pierwsza połowa doby rozpoczynającej tydzień, oprócz porywistego wiatru także duży wzrost ciśnienia i opady deszczu ze śniegiem. Po południu szybki spadek prędkości wiatru, wieczór spokojny.

Dziewięćdziesiąt hektopaskali osiąga gradient baryczny między centrum Niżu Islandzkiego (948 hPa) a najwyższym ciśnieniem notowanym w Wyżu Azorskim (1038 hPa). Cyrkulacja zachodnia od początku zimy miała się dobrze, ale to właśnie w lutym osiągnęła swoje najwyższe parametry. Wysokie wartości indeksu NAO kojarzą nam się z dość szybko zmieniającą się aurą oraz dużymi wahaniami ciśnienia, i tak też dzieje się ostatnio. Również weekend przyniesie podobny typ pogody. Piątek będzie pochmurny i mokry, z opadami deszczu ze śniegiem, a w drugiej połowie doby także ze znacznym wzrostem wskazań barometrów. W sobotę opadów mniej. Niedziela zaś bardzo mokra, deszczowa i w całości pochmurna, u schyłku doby znów zacznie porywiście wiać. Ciśnienie będzie szybko spadać.

Do 10°C wzrosła temperatura w powiecie krośnieńskim w poniedziałek, a były miejsca w kraju, w których zanotowano nawet 18°C i to w środku nocy - na przykład na krańcach zachodnich Polski. Powietrze zwrotnikowe, odpowiedzialne za tak znaczne odstępstwa od normy wieloletniej, zostało już wywiane z naszego kraju. Za frontem chłodnym rozbudował się słaby klin wyżowy, którego wpływ w środę zacznie słabnąć, a wieczorem nasunie się już front okluzji kolejnego niżu. Na froncie tym znów pokropi deszcz, a po jego przejściu ochłodzi się. W czwartek w najcieplejszym momencie doby niespełna 5°C, wieczorem chwyci nawet niewielki przymrozek. Cóż, nie możemy zapominać, że mamy luty.

Znów dostaliśmy się pod wpływ głębokiego niżu, znów mocno wieje. Wraz z tym wiatrem niesione jest, między innymi do Polski, powietrze zwrotnikowe napływające z południowego zachodu. Jego adwekcję odczujemy zwłaszcza w poniedziałek, kiedy to temperatura osiągnie nawet 10°C, przy czym zaznaczyć trzeba, że wcale nie będziemy najcieplejszym obszarem w kraju. Wiatr, początkowo bardzo silny, od poniedziałkowego popołudnia zacznie słabnąć. Noc poprzedzająca wtorek ze słabym deszczem związanym z frontem chłodnym, który wprowadzi powietrze polarno-morskie, nieznacznie chłodniejsze.

W niedzielę i poniedziałek pogodę w Polsce kształtować będzie głęboki niż przemieszczający się znad północnego Atlantyku nad Morze Norweskie. Na obszarach górskich i podgórskich naszego kraju wystąpi niebezpieczny, porywisty, południowy wiatr. Fen o niebezpiecznej sile spodziewany jest między innymi w powiecie krośnieńskim.

Cyrkulacja zachodnia ani myśli słabnąć. Wszystko wskazuje na to, że właśnie w lutym Niż Islandzki okaże się najgłębszy i najaktywniejszy, co oznacza mniej więcej tyle, że zimę możemy już spisać na straty. Nadal jednak musimy uważać na często nękający nas od kilku dni silny i porywisty wiatr, powstający na skutek dużego gradientu ciśnienia. I o ile początek weekendu minie nam przy wietrze słabym, to niedziela ponownie zapowiada się niebezpiecznie. Porywy maksymalne będą niewiele słabsze niż w poniedziałek, znów otrzymamy ostrzeżenie meteorologiczne na telefony komórkowe, a straż pożarna będzie miała więcej pracy. Mimo to sucho - tylko piątek ponury, z opadami deszczu i mżawki.

Trwa naturalny okres synoptyczny z cyrkulacją zachodnią cykloniczną, od początku tygodnia dynamiki w pogodzie nie brakuje, w poniedziałek znów przypomnieliśmy sobie o mrocznej stronie tego typu sytuacji w atmosferze. Ostatnie dni to powtarzający się cykl pogodowy - w południe wieje najmocniej, a potem wiatr uspokaja się. Środa zapowiada się podobnie, z wietrznym środkiem doby, ale będzie już mniej opadów, a więcej słońca. Wieczorem wiatr ponownie słabszy, ciśnienie będzie całodobowo wzrastać. Czwartek już w całości bez opadów, nie zabraknie słońca, ale przed południem wyż zacznie słabnąć. Nocami około 0°C, dni ciepłe. Śnieżnej i mroźnej zimy jak nie było tak nie ma, i nadal nie widać niczego, co mogłoby ją do nas sprowadzić. A są to przecież już ostatnie jej tygodnie...

W niedzielę wieczorem i początkowo w poniedziałek na obszarze niemal całego kraju, także na Podkarpaciu, występować będzie silny i bardzo silny, porywisty, południowy wiatr.

Rozległy i przede wszystkim głęboki niż, z centrum aktualnie znajdującym się nad Morzem Norweskim, zyskuje coraz większy wpływ na pogodę w Polsce. Ostatni dzień tygodnia jest słoneczny i suchy, ale barometry notują coraz szybszy spadek ciśnienia. Wzmaga się również południowy wiatr, który wieczorem zacznie być niebezpieczny. Najgroźniej będzie w centralnej i południowej części powiatu, gdzie prędkość wiatru w porywach w poniedziałek nad ranem przekroczą 100 km/h. Początek poniedziałkowego dnia także bardzo wietrzny, w dodatku za sprawą najpierw linii zbieżności, a potem frontu atmosferycznego, zacznie przelotnie padać - głównie deszcz, tylko rano przejściowo deszcz ze śniegiem. Po przejściu frontu chłodnego, po południu i wieczorem, wiatr zdecydowanie osłabnie, ale we wtorek przez kraj przewędruje na wschód kolejna zatoka niżowa z linią zbieżności, w osi której porywy już zachodniego wiatru osiągną 70 km/h i przelotnie popada deszcz ze śniegiem.

REKLAMA




 

Przeczytaj dodatkowo

Sklep z częściami samochodowymi Ucando.pl

Jakość powietrza

KONTAKT Z REDAKCJĄ

KrosnoCity.pl
ul. Tadeusza Kościuszki 49
38-400 Krosno
tel. 13 49 399 76
redakcja@krosnocity.pl

Dział reklamy i biuro ogłoszeń:
tel. 13 49 399 76
kom. +48 506 327 412
reklama@krosnocity.pl

Zaloguj lub Zarejestruj się

Zaloguj się

Zarejestruj się

Rejestracja użytkownika
Anuluj