KrosnoCity.pl - Krośnieński Portal Informacyjny

Przełącz się na komputer Register Login

Pogoda

Rozległy układ niskiego ciśnienia obejmuje większość Europy. Śnieżyce nawiedzają nawet Hiszpanię i to bynajmniej nie tylko Kraj Basków czy Nawarrę - sypie także w głębi kraju, w sobotę madrytczycy będą mieć za oknami tyle śniegu, ile nie widziało od dawna wielu mieszkańców Polski! W środkowej części kontynentu opady są bowiem słabsze, ale też napływa chłodne, choć jeszcze nie mroźne powietrze. Tu niebawem rozbuduje się klin wyżu. W najbliższych dniach zatem na niebie pojawią się obszary wolne od chmur, będzie więcej przejaśnień, okresami wyjrzy słońce. Temperatury maksymalne do soboty pozostaną dodatnie, lecz wieczory, noce i poranki - w odróżnieniu do ostatnich dni - już ze spadkami poniżej 0°C. W niedzielę już całodobowo poniżej tej wartości. Wiatr pozostanie słaby, więc wieczorami na zewnątrz kiepska jakość powietrza.

REKLAMA




Do końca tygodnia utrzyma się powolny trend ochłodzenia, co oznacza, że niedziela będzie już w całości mroźna. Najbliższe dwie doby natomiast, czyli święto Trzech Króli oraz czwartek jeszcze z dodatnimi temperaturami, ale też niższymi, niż aktualne. Wtorek był zdecydowanie najbardziej deszczową dobą tego tygodnia, w najbliższych padać też będzie, jednak już słabiej i tylko przelotnie. Pozostaniemy w rozległym niżu, ciśnienie wciąż będzie się wahać.

Cyrkulacja zachodnia tymczasowo kompletnie zanikła w Europie, a atmosfera wyraźnie dąży wręcz do jej odwrócenia, bo na północy kontynentu ciśnienie wzrasta, podczas gdy na południu spada. Styczeń to miesiąc, w którym temperatura na półkuli północnej jest najniższa, tak że przy braku możliwości napływu znad Atlantyku ciepło może dotrzeć do nas wyłącznie z południa i południowego wschodu. I tak też obecnie się dzieje. Niebawem dostaniemy się pod wpływ rozległego niżu, więc musimy szykować się na duże i całkowite zachmurzenie oraz okresami opady deszczu. Na termometrach w poniedziałek ujrzymy nawet 6°C. Mimo iż jesteśmy w środku zimy, to czuć się będziemy jak w listopadzie. Jedynym pocieszeniem niech będzie fakt, że z każdą dobą przybywa nam coraz więcej dnia.

Ponurą, pochmurną pogodą za oknami żegnamy 2020 rok. Niebawem ciśnienie trochę wzrośnie wskutek rozbudowy wyżu od wschodu, a układ niżowy przemieści się na zachód od naszego kraju. Napłynie więc napłynie cieplejsze powietrze z południa i południowego wschodu, a niebo przykryte aktualnie ciężkimi chmurami w końcu trochę się rozjaśni. W pierwszy weekend 2021 roku spodziewamy się wysokich jak na styczeń temperatur i pogody bardziej charakterystycznej dla późnej jesieni niż dla zimy.

Po całkiem słonecznym wtorku, a zwłaszcza poranku i przedpołudniu, w środku tygodnia pogoda pogorszy się pod względem zachmurzenia, a poprawi pod względem wiatru, który zdecydowanie osłabnie. Efekt fenowy zaniknie całkowicie, w środę deszcz słaby i przelotny, w czwartek pod wieczór gdzieniegdzie zrobi się biało. Temperatura będzie spadać. Ciśnienie już nieco wyższe, zwłaszcza w porównaniu do wtorkowego świtu, jednak wciąż niskie, bo pozostaniemy w objęciach rozległego niżu.

Nadchodzące godziny mogą przynieść niebezpieczną pogodę. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla południowej części Podkarpacia ostrzeżenie drugiego stopnia przed silnym wiatrem, gdzie porywy mogą sięgać do 100 km/h. Alert obowiązuje od godzin nocnych do rana.

Na początku tygodnia pogodę kształtować będzie głęboki i rozległy niż z centrum nad Europą Zachodnią, a Polska znajdzie się w silnej cyrkulacji południowej cyklonicznej. W górach wystąpi wiatr fenowy.

Ostatnia świąteczna doba zakończyła się przy mroźnej, wyżowej aurze za oknami. Taki stan potrwał jednak ledwie kilkanaście godzin, już poświąteczna niedziela przynosi zmiany. Ciśnienie spada, tempo tego spadku osiąga nawet 1 hPa na godzinę, w górach ruszył wiatr fenowy sygnalizujący zmianę cyrkulacji na południową cykloniczną. Napływa więc coraz cieplejsze powietrze, na początku tygodnia nie spodziewamy się nawet przymrozków, a we wtorek temperatura maksymalna osiągnie blisko 8°C. Wietrznie, nocami słabe opady deszczu, w dzień przejaśnienia, których w drugi dzień tygodnia będzie więcej aniżeli w pierwszy. Biomet niekorzystny ze względu na wiatr fenowy i niskie ciśnienie.

W nocy miejscami uważajcie na oblodzone drogi i chodniki, będzie ślisko. W ciągu najbliższych kilkunastu godzin synoptycy przewidują intensywne opady śniegu.

Tym razem nie będzie ani białej Wigilii, ani jednego świątecznego dnia z całodobowym mrozem. Co prawda w Boże Narodzenie będzie chłodniej aniżeli w dobę je poprzedzającą, jednak to wciąż nie warunki zimowe. Wiatr skręci na zachodni oraz północno-zachodni. Ostatni dzień tygodnia przyniesie dużo słońca, ale wiatr znów skręci na południowy i zacznie się nasilać. Również w niedzielę, po bożonarodzeniowym wzroście, spodziewamy się szybkiego spadku ciśnienia.

Dostaliśmy się w obszar cyrkulacji cyklonicznej i prądu strumieniowego związanego z frontem polarnym. Spadło więc ciśnienie, a wzmógł się wiatr. We wtorek wieczorem napłynęło ciepłe powietrze polarno-morskie i w tej masie powietrza pozostaniemy do czwartku włącznie. Wigilia zatem na pewno bez śniegu. Okres tuż przed świętami zapowiada się nieciekawie, bo pochmurno i deszczowo. Będzie jednak ciepło, w czwartek w najcieplejszym momencie doby przewidujemy 7°C. Ochłodzenie przyjdzie w Boże Narodzenie - szczegóły w kolejnej, już świątecznej prognozie.

Wyż powoli słabnie, jeszcze przed świętami dostaniemy się w obszar objęty cyrkulacją cykloniczną i władzę nad pogodą w Europie Środkowej przejmie rozległy układ niskiego ciśnienia. Poniedziałek jeszcze z przebłyskami słońca, wtorek z kolei już pochmurny, wzmoże się też południowy wiatr i zacznie padać deszcz. Ochłodzenie przyjdzie "spóźnione", tak że na białą Wigilię nie ma szans, ale w Boże Narodzenie przelotne opady śniegu i niższe temperatury będą wysoce prawdopodobne. Szczegóły w środku tygodnia.

Sytuacja baryczna w Europie póki co pozostaje bez większych zmian, tj. wschodnia i środkowa część kontynentu pozostają w obszarze wysokiego ciśnienia związanym z umacniającym się Wyżem Rosyjskim, z kolei zachodnia pod wpływem rozległego Niżu Islandzkiego. O ile u nas zdecydowanie dominuje ten pierwszy układ, to przeważa duże, a niekiedy całkowite zachmurzenie, w piątek w dodatku przemieści się płytka zatoka niżowa z frontem okluzji. Nie ma więc szans nawet na minimalne przejaśnienia, więcej - może popadać mżawka i słaby deszcz. Szansa na przebłyski słońca pojawi się jednak w weekend. Nadal ciepło.

REKLAMA




© KrosnoCity.pl 2008 - 2021

Top Desktop version

twn Czy na pewno chcesz przełączyć się na wersję komputerową?