Zaloguj
Zarejestruj się
KrosnoCity.pl

Pogoda

Sygnalizowana we wtorkowej prognozie zmiana sytuacji synoptycznej właśnie się dokonała, upały są już historią, lecz główny front atmosferyczny nie wyszedł daleko poza teren naszego kraju - pozostał nad Karpatami i faluje, tzn. tworzą się na nim płytkie ośrodki niskiego ciśnienia przemieszczające się z południowego zachodu na północny wschód. Wraz z nimi, dokładnie w ten sam sposób, wędrują strefy opadów.

REKLAMA




1 września 2015 przeszedł do historii polskiej meteorologii. Wczoraj w wielu miejscach zanotowano najcieplejszy wrześniowy dzień, odkąd prowadzi się obserwacje meteorologiczne - w Tarnowie po południu termometry wskazywały 36,8°C, co jest wartością absolutnie rekordową dla września. Nie mniej imponujący rekord pobiła stacja synoptyczna w Krośnie.

Wielkimi krokami zbliża się kres tropikalnych upałów, od zachodu - znad Niemiec - nad Polskę wkracza pofalowany, chłodny front atmosferyczny. O północy będzie rozciągać się na obszarze od Zatoki Gdańskiej po Ziemię Kłodzką, rano zaś strefa frontu zajmie obszar od Suwalszczyzny po Małopolskę, w środę w ciągu dnia bardzo powoli przemieszczając się na wschód, a w czwartek zatrzymując się nad południowymi i południowo-wschodnimi krańcami Polski.

Napływa do nas upalna i sucha masa powietrza z południa, kształtująca się przy wciąż jeszcze stosunkowo silnej operacji słonecznej i słabym wietrze nad Bałkanami - stamtąd w ciągu kilku dni docierając do Polski. Tegoroczne lato zakończy się dokładnie takim samym typem pogody, z jakim będzie kojarzone za kilka lat - będzie upalnie i sucho. We wtorek klimatolodzy śledzić będą temperatury powietrza notowane we wschodniej połowie kraju, zostanie bowiem ustanowiona nowa najwyższa wartość temperatury notowana we wrześniu w historii obserwacji meteorologicznych na terenie Polski.

Znowu napłynęło do części Polski gorące, a miejscami już upalne powietrze zwrotnikowe. Fragment frontu polarnego, oddzielający tę masę powietrza od chłodniejszej, polarno-morskiej znajduje się dziś w południe na obszarze od Atlantyku, przez Region Centralny Francji, środkowe Niemcy i muska północno-zachodnie krańce Polski przynosząc deszcz ciągły w rejonie Świnoujścia. W ciągu najbliższych kilkudziesięciu godzin fragment frontu głównego przemieści się jeszcze przez nasz kraj o kilkaset kilometrów na południowy wschód, ale na tym koniec - w sobotę na zachód od Półwyspu Bretońskiego powstanie fala, która następnie stanie się niżem szerokości umiarkowanych, wędrującym nad Morze Północne, dzięki temu powietrze zwrotnikowe powróci już nawet nad północną część kraju w ostatni dzień sierpnia.

Zatoka rozległego niżu znad Atlantyku przemyka dziś przez Bałtyk, front chłodny z nią związany do rana opuści Polskę, a za nim rozbuduje się wyż przemieszczający się znad Austrii nad Europę Wschodnią; na mapach poziomu 500 mb widać wbijający się do środkowej części naszego kontynentu klin. Przed nami ostatnie 40 godzin w tym miesiącu z powietrzem polarnym, w czwartek w ciągu dnia zaś z południowego zachodu zacznie napływać najpierw gorące, a w kolejnych dniach już upalne powietrze zwrotnikowe. Do końca tygodnia nie należy spodziewać się już opadów.

W polu ciśnienia i geopotencjału zaszły zmiany. Analiza map dolnych wykazuje, że centrum wyżu znad Zatoki Fińskiej przemieściło się nad północno-zachodnie krańce Rosji, ułożenie izobar coraz bardziej dąży do południkowego, a wiatr zmienia kierunek ze wschodniego na południowo-wschodni i południowy. Prognoza trajektorii wstecznych na jutro zaś daje nam informację, że powietrze w warstwie granicznej napływa z południowego wschodu, jednak już na poziomie 700 mb, zanim dotrze nad Beskid Niski, przepływa nad Europą Południową, Bałkanami, Rumunią i Słowacją.

Najcieplejsze dni roku bez wątpienia mamy już dawno za sobą, trzecia dekada sierpnia to już późne lato, ale jeszcze nie jesień. Słońce świeci jednak z dnia na dzień coraz niżej, kontynent nie jest już tak nagrzany jak w lipcu i powietrze kształtujące się nad nim również jest chłodniejsze.

Ciśnienie powoli wzrasta, co związane jest z umacnianiem się wyżu znad północnej Europy - na Suwalszczyźnie ciśnienie po redukcji do poziomu morza przekracza już 1020 hPa, w naszym regionie osiągnie tę wartość dopiero jutro wieczorem. Dziś już tylko krańce południowe i południowo-zachodnie są w strefie przemieszczającego się nad Czechy frontu atmosferycznego, w środę w południe jednak już cały kraj, bez wyjątku, będzie w cyrkulacji wschodniej antycyklonalnej.

Stopniowo zwężający się obszar, w którym zalega jeszcze powietrze zwrotnikowe, jest jeszcze w północno-wschodniej połowie Niemiec i w południowo-zachodniej połowie Polski. Powietrze to opuści Krosno w poniedziałek wieczorem, od wtorku zacznie napływać sucha i ciepła, ale już nie upalna masa powietrza polarno-kontynentalnego. Niewielkie prawdopodobieństwo burz możliwe jeszcze jutro w południowej części polskiej strony Beskidu Niskiego, we wtorek już nigdzie w regionie nie będzie padać, będzie sucho, słonecznie i do 26°C.

Chociaż w atmosferze nigdy nie ma zastoju, to w ostatnich dniach pogoda jest aż nadto stabilna - w mediach coraz głośniej o postępujących komplikacjach wszelkiego rodzaju związanych z suszą i stale pogarszającą się sytuacją hydrologiczną; dziś lokalne burze tylko na na zachodzie, południowym zachodzie i południu kraju, na burze w Krośnie nie ma szans. Środa także sucha i upalna, w czwartek do upału dołączy spora wilgotność powietrza, zrobi się parno i nieznośnie, mimo że temperatura maksymalna będzie nieco niższa niż dziś i jutro.

Powietrze zwrotnikowe, które napływa do nas od godzin wieczornych 2 sierpnia począwszy, ani myśli choćby na moment opuszczać Podkarpacia. Wciąż obserwowany jest napływ mocno rozgrzanego i przede wszystkim suchego powietrza z południowego wschodu i ta sytuacja na pewno nie ulegnie zmianie przez najbliższy tydzień, a nawet dłużej. Nawet na wysokości 1,5 kilometra ponad naszymi głowami temperatura powietrza przekracza 20°C, na wysokości 2 metrów nad poziomem gruntu temperatura, przy usłonecznieniu nieznacznie tylko mniejszym od maksymalnego potencjalnego, jest o kilkanaście stopni wyższa. W poniedziałek i wtorek nadal bez opadów, w drugi dzień tygodnia po południu znów będzie 33°C. Barycznie pozostawać będziemy w słabogradientowym obszarze lekko podwyższonego ciśnienia, średnia prędkość wiatru nie będzie przekraczać 3 m/s.

Upały dopiero się zaczęły; już wiadomo, że co najmniej do końca pierwszej połowy sierpnia nie będzie ani jednego dnia pozwalającego na wytchnienie, temperatura maksymalna codziennie - i to na ogół wyraźnie - przekraczać będzie 30 stopni Celsjusza. Potężny układ wysokiego ciśnienia widoczny na mapach pola geopotencjału, rozciąga się od Afryki Północnej po Morze Barentsa - dużo czasu minie zanim sytuacja baryczna ulegnie istotnym zmianom. Przy ziemi gradient ciśnienia jest niewielki, stąd też na ogół słaby, zmienny wiatr. W najbliższy weekend szansa na zbliżenie się, a nawet przebicie najwyższej temperatury zanotowanej na obecnie działającej stacji synoptycznej w Krośnie, która wynosi 34,3°C (zantowana została 22 lipca 2007, a następnie 8 sierpnia 2013). Popołudniami będziemy bowiem notować w regionie wartości temperatur mieszczących się w przedziale od 34°C do 35°C.

REKLAMA




 

Jakość Powietrza

Sklep z częściami samochodowymi Ucando.pl

Jakość powietrza

KONTAKT Z REDAKCJĄ

KrosnoCity.pl
ul. Tadeusza Kościuszki 49
38-400 Krosno
tel. 13 49 399 76
redakcja@krosnocity.pl

Dział reklamy i biuro ogłoszeń:
tel. 13 49 399 76
kom. +48 506 327 412
reklama@krosnocity.pl

Zaloguj lub Zarejestruj się

Zaloguj się

Zarejestruj się

Rejestracja użytkownika
Anuluj