KrosnoCity.pl - Krośnieński Portal Informacyjny

Przełącz się na komputer Register Login

Nadchodzi szybka zmiana pory roku. Zarówno jesień astronomiczna jak i kalendarzowa rozpoczną się w niedzielę, pogoda uprzedzi ten dzień, ponieważ w sobotę, po pięknym i gorącym piątku, nadejdzie wyraźne pogorszenie pogody. Stanie się to za sprawą głębokiego niżu, o parametrach charakterystycznych już dla półrocza chłodnego, które rozpocznie się za półtora tygodnia. Mimo że centrum owego niżu znajdzie się nad Skandynawią, to jego fronty sięgną także - między innymi rzecz jasna - naszego kraju. Co prawda za nim na krótko rozbuduje się słaby wędrowny wyż, który przyniesie ładniejszą, ale też już wyraźnie chłodniejszą niedzielę, ale na początku tygodnia będziemy mieć w Polsce pierwszą już prawdziwie jesienną wichurę. Trzeba przyznać, że w tym roku przejście z lata do jesieni będzie nadzwyczaj wyraźne.

Nie z Afryki, do czego z uporem godnym lepszej sprawy i wcale nie wiedzieć czemu usilnie przekonują nas niektóre media, a z Bałkanów napływa do nas gorące powietrze. Wydaje się, że w dobie precyzyjnych obliczeń numerycznych powinno być niektórym łatwiej określić kierunek napływu mas powietrza, niestety rzetelność wciąż schodzi na drugi plan. Dla większości z nas najistotniejsze jest po prostu to, co widać za oknem, a tam niepodzielnie króluje słońce i wysokie temperatury - może za wyjątkiem coraz dłuższych nocy. Popołudniami temperatura zaś przekracza 25°C, a w zachodniej połowie kraju notujemy upał niczym w środku lata i wskazania termometrów przekraczające 30°C. Gorąca pogoda utrzyma się u nas do piątku, weekend znów niestety będzie gorszy, a przede wszystkim chłodniejszy. Korzystajmy zatem z ostatków lata.

Mamy drugą połowę września, a tu po chłodniejszym weekendzie znów synoptykom pozostaje zapowiedzieć powrót lata! Jutro będziemy już po ciepłej, zachodniej stronie wyżu i choć rano temperatura jeszcze będzie wrześniowa, to potem natychmiastowo ociepli się. W podobnej sytuacji barycznej i utrzymującej się cyrkulacji antycyklonalnej, czyli kształtowanej przez wyż, pozostaniemy przez dobrych kilka następnych dni. Początek tygodnia zatem przyjemny, a od środy znów zrobi się wręcz gorąco!

Dni gorące w tym tygodniu przypadły na jego środek, weekend tak ciepły już nie będzie. Front chłodny najbliższej nocy oddziaływać będzie na linii Słubice-Suwałki i na południe od niej, Podkarpacie będzie ostatnim bastionem obszaru podwyższonego ciśnienia. W ciągu dnia jednak padnie i on, spodziewane są opady przelotne, lokalne burze i wzrost zachmurzenia w odniesieniu do dzisiaj, a zwłaszcza do wczoraj. Strefa frontowa pozostanie z nami do soboty, dopiero w niedzielę definitywnie opuści nasz kraj, nad którym rozbuduje się wyż. Koniec tygodnia spędzimy w napływającym z północnego zachodu powietrzu pochodzenia atlantyckiego, więc temperatura spadnie. To jednak nie jest koniec lata, o czym przekona nas dobitnie następny tydzień.

To już szósty miesiąc z rzędu, który przynosi nam temperatury zdecydowanie powyżej normy wieloletniej. Dzięki temu można odnieść wrażenie, że lato 2018 trwa nadzwyczaj długo i tak w istocie jest - bardzo wysokie wskazania termometrów notujemy przecież od kwietnia. Oczywiście zdarzały się od tego czasu także okresy chłodniejsze, jednak były one tylko i wyłącznie krótkimi epizodami. Tym samym można spodziewać się, iż zapowiedź bardzo ciepłych nadchodzących dni już niemal u nikogo nie wywoła większego zaskoczenia - zdążyliśmy się już do podobnych prognoz przyzwyczaić... Z zachodu napływać zaczyna gorące powietrze. Zarówno w środę, jak i w czwartek, popołudniami temperatura maksymalna osiągnie około 25°C, miejscami nawet wartość tę przekroczy. Lato najwyraźniej nie chce się z nami pożegnać.

Wrzesień to dość newralgiczny miesiąc dla synoptyków, bowiem jest to okres przejściowy pomiędzy warunkami letnimi a jesiennymi. Poniedziałek minie nam całkiem przyjemnie - nad Polską, a przynajmniej nad przeważającym jej obszarem, zapanuje wyż, na niebie będzie co prawda trochę chmur kłębiastych, ale u nas nie powinno z nich padać. We wtorek nad północną część kraju nasunie się falujący front atmosferyczny. Na południe od niego, a więc także u nas, będzie ciepło - tu napłynie polarno-morskie powietrze o wysokiej temperaturze, które najwyraźniej odczujemy w środku tygodnia. We wtorek zaś zachmurzenie spore, ujrzymy dużo chmur piętra wysokiego i średniego, szybko mknące pod prądem strumieniowym, przez które jednak przebije się słońce. Popołudnia ciepłe, poranki - jak to we wrześniu - już chłodnawe.

W nocy z piątku na sobotę (7/8 września 2018) znajdziemy się w tzw. siodle barycznym: pomiędzy dwoma wyżami - znad Rosji i Niemiec, a dwoma niżami - znad Morza Północnego i Ukrainy, ułożonymi na krzyż. Utrzyma się jednak stare, wilgotne powietrze polarno-morskie. Zachmurzenie małe i umiarkowane. Nad ranem miejscami możliwe mgły ograniczające widzialność do 500 metrów. Temperatura minimalna od 11°C do 12°C. Wiatr słaby, zmienny. Widzialność dobra pogarszająca się miejscami do bardzo słabej. Ciśnienie zredukowane do poziomu morza wyniesie o północy 1014 hPa i będzie powoli wzrastać.

Wydano ostrzeżenie przed burzami z gradem na Podkarpaciu. Wiatr sięgać może do 70 kilometrów na godzinę, lokalnie może spaść nawet do 40 l/mkw.

Mimo że jest dość ciepło, to pogoda staje się coraz bardziej charakterystyczna dla jesieni. Świadczy o tym przede wszystkim coraz wyższa wilgotność powietrza, notowana nie tylko nocami i o poranku, ale także w ciągu dnia. W takich warunkach jest oczywiście sporo chmur i nawet jeśli świeci słońce, to po prostu czuć, że pełnia lata jest już dawno za nami. W środku tygodnia niewykluczone będą opady przelotne i burze, chmur nie zabraknie, ale okresy ze słońcem - również nie grzejącym tak mocno jak latem - także się znajdą.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla Podkarpacia przed burzami. Lokalnie może pojawić się grad.

© KrosnoCity.pl 2008 - 2021

Top Desktop version

twn Czy na pewno chcesz przełączyć się na wersję komputerową?